Edward Jancarz zginął z rąk żony, byłej striptizerki. Znany żużlowiec sam groził jej śmiercią?

i

Autor: "Tygodnik Żużlowy" nr 26(135), 1993/Wikimedia, Shutterstock Mija 31. rocznica śmierci Edwarda Jancarza, znanego żużlowca, którego zabiła druga żona

Rocznica zbrodni

Edward Jancarz zginął z rąk żony, byłej striptizerki. Znany żużlowiec sam groził jej śmiercią?

2023-01-11 15:57

Mija 31. rocznica śmierci Edwarda Jancarza, znanego polskiego żużlowca. Medalista mistrzostw świata i Polski zmarł 11 stycznia 1992 r. w Gorzowie Wielkopolskim, po tym jak jego druga żona Katarzyna ugodziła go nożem. Kobieta została za to skazana na 9 lat więzienia, ale sportowiec miał wcześniej sam wszczynać domowe awantury i grozić zabójczyni śmiercią.

Rocznica śmierci Edwarda Jancarza. Znanego żużlowca zabiła żona Katarzyna

Edward Jancarz, pochodzący z Gorzowa Wielkopolskiego żużlowiec, zmarł dokładnie 31 lat temu, gdy zabiła go jego druga żona Katarzyna. W rocznicę tragicznych wydarzeń z 11 stycznia 1992 r. wraca do nich portal Gorzowianin.com, który otrzymał z miejscowego sądu rejonowego akta dotyczące zbrodni i tego, co w rodzinie Jancarzów działo się wcześniej. Sportowiec poznał kobietę, gdy ta była striptizerką w klubie "Estrada" w Zielonej Górze - to właśnie z tego względu sąd miał jej odebrać prawa rodzicielskie w 1986 r. Jak zeznali świadkowie, mężczyzna załatwił jej w to miejsce pracę sekretarki w ZUS-ie w Gorzowie Wielkopolskim. Zamieszkali w willi przy ul. Chodkiewicza, gdzie początkowo przebywała również matka Jancarza - wyprowadziła się, bo jak sama powiedziała, miała dosyć organizowanych tam libacji alkoholowych, a do tego odradzała synowi związek z Katarzyną. Kobieta zeznała, że jej syn miał kiedyś znaleźć w torebce żony nóż kuchenny i tasak. Po raz ostatni widziała go 5 stycznia 1992 r., 5 dni przed śmiercią mężczyzny. Jego znajomy Henryk P. wspominał, że w domu Jancarzów już wcześniej dochodziło do awantur. Jesienią 1991 r. kobieta miała mu grozić, używając najpierw syfonu, a później noża.

- W oczach Katarzyny widziałem agresję i wściekłość. Zrobiłem unik, złapałem za rękę w której trzymała nóż i ją wykręciłem. Wielokrotnie wówczas powtarzała, że załatwi Edka i chata i tak będzie jej - zeznał mężczyzna, którego cytuje Gorzowianin.com.

Jancarz nadużywał alkoholu i wszczynał awantury?

Jak informuje Gorzowianin.com, w tamtym czasie żużlowiec miał również sam wszczynać awantury domowe, nadużywając przy tym alkoholu. Danuta W., koleżanka Katarzyny, powiedziała, że na początku stycznia 1992 r. Jancarz pił alkohol codziennie i zdarzało się, że wchodził po schodach na czworaka. 3 stycznia sportowiec miał ponadto zepchnąć swoją żonę ze schodów, a kilka miesięcy wcześniej, jak sama powiedziała, groził, że ją zabiję w obecności interweniujących w ich domu policjantów. W dniu zabójstwa, czyli 11 stycznia, mężczyzna znów znajdował się pod wpływem alkoholu, gdy został znaleziony zakrwawiony w łazience. Jego żona zeznała jednak, że usłyszała dobiegający stamtąd hałas, a później zobaczyła innego mężczyznę zbiegającego po schodach. W toku śledztwa wyszło, że sama dźgnęła męża nożem, i to dwa razy, przecinając mu m.in. tętnicę pachwinową, co wzmogło krwotok. Rany nie były głębokie, ale zadane w szczególnie groźne miejsca.

Wyrok dla zabójczyni

Katarzyna twierdziła, że tuż przed zbrodnią Jancarz chwytał ją za ręce i szarpał, grożąc przy tym śmiercią, ale i tak została skazana na 9 lat więzienia. Co więcej, w czasie odbywania kary ubiegała się jeszcze o ułaskawienie do Prezydenta RP, ale sąd w Gorzowie Wielkopolskim odrzucił jej wniosek. Wyszła na wolność po spędzeniu za kratkami, w zakładzie w Krzywańcu w Lubuskiem, przeszło 4 lat i 6 miesięcy, w 1996 r.

- Urszula Nowak z Zakładu Karnego w Krzywańcu napisała w opinii, że skazana lubiła manifestować swoją wyższość intelektualną, finansową i różnice kulturowe, co często było przyczyną konfliktów. Osadzona była w małym oddziale, w celu odizolowania od agresji skazanych. Miała tendencje do manipulowania innymi. Jest to jednostka o silnej potrzebie dominacji... - podaje Gorzowianin.com.

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
Napad na sklep w Kobyłce. Jedna osoba nie żyje! Co tam się wydarzyło?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany