Trzy dni spędził w... lesie! 44-latka poszukiwała policja z Sulęcina [ZDJĘCIA]

2020-06-30 13:20 Kły
Sulęcin zaginiony1
Autor: materiały Lubuska Policja Służby zaangażowane w działania.

Nie wiadomo dlaczego mężczyzna zostawił auto i poszedł w głąb lasu. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia. Na szczęście historia zakończyła się szczęśliwie, a kierowca dochodzi do siebie w szpitalu.

Akcja przeprowadzona została na szeroką skalę z udziałem różnych służb. W działania zaangażowany był także pies tropiący oraz dron. Mężczyznę odnaleziono w poniedziałek (29.06), trafił on do szpitala, gdzie do siebie dochodzi. Kierowca wracał z pracy w Holandii. 

Sulęcin zaginiony2
Autor: materiały Lubuska Policja W akcji użyto drona.

W sobotę (27.06) do dyżurnego sulęcińskiej jednostki dotarło zgłoszenie o aucie stojącym od kilkunastu godzin na drodze leśnej. Patrol pojawił się na miejscu, osobówka byłą otwarta, a w środku pozostawiono telefon komórkowy. Ruszyły poszukiwania 44-letniego mieszkańca Wielkopolski. Włączyli się do nich strażacy, leśnicy, woprowcy i żołnierze WOT-u.

Sulęcin zaginiony3
Autor: materiały Lubuska Policja Przeczesano 400 hektarów.

Wysoka temperatura nie ułatwiała przeczesywania lasów, łąk i bagien. W sumie sprawdzono ponad 400 hektarów terenu. Pomagał pies tropiący oraz dron. W poniedziałek (29.06) udało się mężczyznę odnaleźć w zagajniku, ponad 3 kilometrów od miejsca, w którym zostawił auto. Jak poinformowała Klaudia Richter, rzecznik KP w Sulęcinie- 44-latek był odwodniony, kontakt z nim był utrudniony. Wezwani medycy zabrali go do szpitala.