Kramsk: Matka zabiła 8-letniego Miłosza i raniła niemowlę. Kobieta NIE PÓJDZIE do więzienia!

2020-08-11 11:34 Magdlaena jaśkiewicz-Stawowczyk
Kramsk: Matka zabiła 8-letniego Miłosza i raniła niemowlę. Kobieta NIE PÓJDZIE do więzienia!
Autor: Paweł Jaskółka To właśnie w tym domu, w Kramsku rozegrał się rodzinny dramat

Brutalna zbrodnia w Kramsku pod Koninem (woj. wielkopolskie) wstrząsnęła całą Polską. 37-letnia Anna M. chwyciła za noże i zabiła swojego starszego, 8-letniego syna, młodszy, zaledwie 4-miesięczny chłopiec również został raniony przez matkę. Na koniec kobieta zadała ciosy samej sobie. Rodzinny dramat rozegrał się w czerwcu 2019 roku, kobieta usłyszała zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa i trafiła za kratki. Od początku nie przyznawała się do winy. Teraz poznaliśmy wyniki śledztwa w sprawie tej masakry.

Napisała list, potem chwyciła trzy noże i po kolei dźgała: najpierw starszego, 8-letniego Miłosza, potem malutkiego Patryka, na samym końcu ciosy zadała sobie. Po wszystkim zadzwoniła do swojej siostry i powiedziała, że wbiła sobie nóż w serce, zaś jej dzieci "też potrzebują opieki medycznej". Niestety, straszy z chłopców, który otrzymał ciosy w klatkę piersiową chłopców nie przeżył ataku matki - nożowniczki. Niemowlę atak przeżyło. Kilkumiesięczny chłopczyk trafił z ranami niezagrażającymi życiu do jednego z poznańskich szpitali. Matka trafiła za kratki.

Mąż podejrzanej w chwili zdarzenia był poza domem. Kobieta w pozostawionym liście opisała swoje życiowe trudności.

Zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa

W czerwcu 2019 roku, 37-letnia kobieta z zarzutami zabójstwa i usiłowania zabójstwa trafiła za kraty. Nie przyznawała się do winy. Do pracy ruszyli śledczy z Prokuratury Okręgowej w Koninie, teraz poznaliśmy wyniki ich pracy.

- Skierowaliśmy do sądu wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie podejrzanej w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym – powiedziała dla polsatnews prokurator Aleksandra Marańda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie. - Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzaną czynu zabronionego o znacznej szkodliwości związanego ze stwierdzoną u niej chorobą psychiczną. Koniecznym jest zastosowanie wobec niej środka zabezpieczającego w postaci pobytu w szpitalu psychiatrycznym, by zapobiec ponownemu popełnieniu podobnego przestępstwa – wyjaśniła prokurator.

Rodzina z Kramska nie była pod opieką służb społecznych. Przed tą masakryczną zbrodnią w domu nie było żadnych interwencji policji.

Wielka TRAGEDIA! Juror "Mam talent" ZŁAMAŁ kręgosłup

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.