57-latek robił TO w lesie. Mówił, że nie ma pieniędzy! [ZDJĘCIA]

2020-01-22 12:31 ToM

Staszowscy mundurowi zatrzymali w poniedziałek 57-letniego kłusownika! Mężczyzna zakładał wnyki w miejscowym lesie, a w jego domu znaleziono resztki mięsa dzikiego zwierzęcia. Amator kłusownictwa wyjaśnił, że przestępstwa popełniał z powodu... braku funduszy na jedzenie ze sklepu!

Staszowscy funkcjonariusze już od jakiegoś czasu podejrzewali, że 57-latek z gminy Łubnice może mieć coś wspólnego z kłusownictwem. W poniedziałek policjanci postanowili sprawdzić, czy ich przypuszczenia są prawdziwe i złożyli wizytę mężczyźnie. Prawda bardzo szybko wyszła na jaw  - w mieszkaniu znajdowały się pozostałości martwego zwierzęcia i "sprzęt" do kłusowania.

Po chwili kłusownik w asyście policjantów poszedł do lasu, w którym zastawiał swoje sidła. Na miejscu znajdowało się pięć pułapek wykonanych z metalowych linek. Nielegalny łowczy wyjaśniał policjantom, że do prowadzenia procederu zmusiła go sytuacja finansowa, a konkretnie brak pieniędzy na mięso ze sklepu.

Smakosz mięsa dzikich zwierząt musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami zaspakajania głodu. Nielegalne polowania mogą wiązać się z nawet 5-letnią odsiadką za kratami!