Chciał dostać 183 zł za dwie kurtki i prostownik, więc... ZJADŁ PARAGON

2019-11-06 20:14 ToM
Kajdanki
Autor: KWP Olsztyn 27-latek zatrzymany za podpalanie, wyłudzenia i fałszywe alarmy

Na nietypowy pomysł wpadł 44-letni kielczanin we wtorkowe przedpołudnie. Mężczyzna postanowił zwrócić dwie kurtki i prostownik, które nabył w markecie na kieleckim Wielkopolu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwracane towary wziął chwilę wcześniej z półki sklepowej, a do zwrotu posłużył się paragonem sprzed kilku dni, który następnie... zjadł.

44-letni mężczyzna został ujęty przez pracowników ochrony sklepu. 

Kielczanin wszedł na teren marketu i po chwili włożył z półek do swojej torby dwie kurtki i prostownik samochodowy. 

Mężczyzna następnie udał się do kas, gdzie poinformował ekspedientki, że zamierza zwrócić kupiony przez siebie kilka dni temu towar.

Kasjerka przyjęła kurtki i prostownik, po czym wydała 44-latkowi 183 zł należności. W momencie, gdy "sprytny" oszust zamierzał opuścić sklep, został zatrzymany przez ochroniarzy, którzy spostrzegli matactwo. 

Mężczyzna w pewnym momencie zdał sobie sprawę ze swojego kłopotliwego położenia. Wtedy postanowił... zjeść paragon i tym samym pozbyć się dowodu przestępstwa.

Następnie na miejsce przyjechała policja.

Próba zatarcia śladów okazała się nieskuteczna. Sprawca został zatrzymany i trafił na przesłuchanie, w trakcie którego przyznał się do nietypowego "posiłku" i - co za tym idzie - matactwa.

183 zł za kurtki i prostownik może go teraz kosztować 8 lat życia za kratkami.