Mrożący krew w żyłach wypadek pod Kielcami. Karetka w rowie

2026-02-01 10:39

Groźnie wyglądający wypadek! Karetka pogotowia przewrócona na bok, osobówka w rowie, a wszystko działo się w sobotni wieczór (31 stycznia), tuż przed godziną 22. Na szczęście tym razem skończyło się bez ofiar i bez hospitalizacji, choć obraz po zderzeniu mroził krew w żyłach.

Karetka rozbiła się na Gr.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rozmyte światła pojazdów ratunkowych, w tym czerwone, niebieskie i żółte, dominują centralną część obrazu, odbijając się na mokrej nawierzchni drogi. W górnej części widoczne są niewyraźne sylwetki drzew i ciemnego nieba, natomiast na całej powierzchni zdjęcia rozproszone są drobne, jasne punkciki, imitujące krople deszczu lub śniegu. Białe i niebieskie linie wyznaczają pasy ruchu na ciemnym asfalcie, a po prawej stronie majaczy rozmazany znak drogowy.
  • W Dębskiej Woli doszło do wypadku karetki pogotowia i samochodu osobowego.
  • Karetka wpadła do rowu po zderzeniu z Nissanem.
  • Nikt nie został ranny Policja prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia.

Wypadek karetki w Dębskiej Woli

Do zdarzenia doszło w sobotę (31 stycznia) na drodze wojewódzkiej nr 766, na rondzie w miejscowości Dębska Wola. Zderzyły się tam samochód osobowy marki Nissan oraz karetka pogotowia ratunkowego. Po kolizji oba pojazdy wypadły z drogi i znalazły się w rowie.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Widok był dramatyczny… Karetka leżała przewrócona na bok. Szybko jednak okazało się, że w ambulansie nie było pacjenta, a osoby biorące udział w zdarzeniu nie odniosły poważnych obrażeń. Wszyscy uczestnicy kolizji zostali przebadani na miejscu.

Szczegóły zdarzenia − karetka i Nissan w rowie

Szczegóły zdarzenia przekazała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Jak poinformowała, karetka poruszała się bez pacjenta i nie używała sygnałów uprzywilejowanych. Zatrzymała się na światłach na pasie od strony Pińczowa. Wtedy doszło do uderzenia. Jadący za nią Nissan najechał na tył ambulansu.

Siła zderzenia była na tyle duża, że karetka wjechała do rowu i przewróciła się na bok. Policja potwierdziła, że pojazdy poruszały się od Pińczowa w kierunku Kielc.

Jakie były przyczyny kolizji? Co ustaliła policja?

Karetka oczekiwała na zmianę świateł, w pojeździe nie było żadnego pacjenta. Na skutek zdarzenia nikt nie wymaga hospitalizacji. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja − informuje zespół prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Konsekwencje wypadku

Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, za kierownicą nissana siedział 43-letni mężczyzna. Policja prowadzi dalsze czynności i wyjaśnia dokładne okoliczności tej niebezpiecznie wyglądającej kolizji.

Źródło: kieleckie.info

Super Express Google News
Wypadek w Sierczy
Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki