Obrzydliwy atak na prezydenta Kielc. Padły słowa o HITLERZE! "Wenta, nigdy nie będziesz Polakiem"

2021-04-19 16:01 tom
Bogdan Wenta
Autor: UM Kielce/iTV Kielce Obrzydliwy atak na prezydenta Kielc. Padły słowa o HITLERZE! "Wenta, nigdy nie będziesz Polakiem"

Jeden z regionalnych portali Facebookowych, słynący z kontrowersyjnych treści, postanowił przeprowadzić bezpardonowy atak na prezydenta Kielc Bogdana Wentę. Wszystko przez to, że włodarz miasta przekazał silniki produkcji zakładów Mercedes-Benz uczniom Centrum Kształcenia Zawodowego CK Technik w Kielcach, by ci doskonalili swoje umiejętności. Bogdan Wenta przy okazji wspomniał, że te same silniki wykorzystywane są przez fachowców w niemieckim Stuttgarcie. W efekcie prezydent Kielc został nazwany przez redakcję portalu "Niemcem", "penisoosobą" (sic!), a w tekście pojawiło się szokujące nawiązanie do... Adolfa Hitlera. "Wenta, jak my nie docenialiśmy czasów, kiedy Twoja penisoosoba była trenerem VIVE. Było naprawdę kilka wspaniałych meczów. Pamiętamy, jak do Kielc przyjeżdżała Wisła Płock i śpiewała 'Wenta, nigdy nie będziesz Polakiem!'" - czytamy. Na ten moment jeszcze nie wiadomo, czy do sprawy odniesie się prezydent Kielc i czy wystosuje kroki prawne w związku ze skandalicznym wpisem.

Jeden z regionalnych portali, reklamujący się jako "kalendarium wydarzeń kulturalnych z Kielc i regionu", prowadzi od jakiegoś czasu zgoła inną retorykę, przepełnioną prawicową ideologią. Do tej pory jednak nie zdarzało się, by publikowane treści miały znamiona mowy nienawiści. Wszystko zmieniło się po bezpardonowym ataku na Bogdana Wentę. Prezydent Kielc sprezentował uczniom Centrum Kształcenia Zawodowego CK Technik w Kielcach trzy silniki produkcji niemieckich zakładów Mercedes-Benz. Przy okazji włodarz miasta wspomniał, że dokładnie te same silniki wykorzystywane są przez mechaników w Stuttgarcie, czyli mieście, w którym działają zakłady legendarnej niemieckiej marki. Tylko tyle wystarczyło redakcji portalu, by przeprowadzić bezpardonowy atak na byłego trenera reprezentacji, drużyny kieleckiego Vive i niegdysiejszego świetnego szczypiornistę.

Wszystko przez to, że Bogdan Wenta, celem realizacji dziecięcego marzenia, jakim był udział w Igrzyskach Olimpijskich, przed laty przyjął niemiecki paszport i rozgrywał mecze w brawach reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów. Mimo że Bogdan Wenta ostatecznie zrezygnował z niemieckiego paszportu i odnosił sukcesy jako trener reprezentacji naszego kraju, tocząc zacięte boje również z Niemcami, dla redakcji portalu nie ma to znaczenia. Nie sposób jednak odnieść wrażenia, że autor wpisu "nieco" się zagalopował. W tekście padają szokujące wprost porównania, przywołana została... III Rzesza oraz sam Adolf Hitler!

CZYTAJ TEŻ: Chciał ZASTRZELIĆ swojego młodszego BRATA? Dramatyczny finał alkoholowej libacji!

"I jak to miło, gdy osoba, która przyjęła obywatelstwo Niemiec, chwali swoich rodaków. To się nazywa lojalność. Wenta zapomniał/-a tylko powiedzieć, że Mercedes był ulubionym samochodem wodza III Rzeszy, Adolfa Hitlera oraz oficjalnym autem administracji niemieckiej. Ale to na pewno tylko, ot takie tam, przeoczenie" - napisano.

Tymczasem, w niedawnym wywiadzie dla Sport.pl, sam Bogdan Wenta wyjaśniał motywy, dla których przyjął niemiecki paszport i zagrał na igrzyskach. Udział w turnieju był jego celem i pragnieniem od czasu, gdy Reprezentacja Polski mimo awansu, nie pojechała na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles z powodów politycznych. Po latach okazało się, że wybitny szczypiornista może zrealizować marzenie, ale w niemieckich barwach. Jak przyznał Wenta, granie z czarnym orłem na piersi nie zmieniło jego tożsamości narodowej.

CZYTAJ TEŻ: Łubnice. Nie żyje młody mężczyzna. Jechał jako pasażer z 19-latką. Nagle uderzyli w ciężarówkę

- Życie pisze różne scenariusze. Czy ktoś wie, że jadąc z Niemcami na igrzyska Sydney 2000 dostałem od nich biało-czerwoną koszulkę z polskim orzełkiem? Firma Nike zrobiła dla mnie strój polskiej reprezentacji, bo tam wszyscy wiedzieli, że nie jestem Niemcem, tylko że jestem Polakiem z niemieckim paszportem - mówił w rozmowie ze Sport.pl dzisiejszy prezydent Kielc.

Zmiana obywatelstwa to nie jedyny zarzut agresywnego portalu. Ponadto, w tekście prezydent miasta nazywany jest, zapewne w zamyśle autora ironicznie, penisoosobą. Naszej redakcji udało się ustalić, że termin ten pada wielokrotnie w środowiskach skrajnej prawicy, jako szyderstwo z postulatów - również nie mniej skrajnej - lewicy.

"Gdy penisoosoba Wenta zostawała prezydentem/prezydentką Kielc to nie potrafiła wymienić pięciu ulic w Kielcach, ale za to jako największą atrakcję Kielc wymieniła zamek królewski w Chęcinach. Jak na byłego reprezentanta Niemiec to przyznacie, że i tak imponująca znajomość regionu świętokrzyskiego. Teraz już pewnie wie, poznając bliskie jego sercu Kielce, gdzie było to nazistowskie więzienie w okresie II wojny światowej, gdzie władze okupacyjne utworzyły getto kieleckie albo w którym miejscu Niemcy rozstrzelali 17-letniego harcerza Wojtka Szczepaniaka. Dobrze jest znać swoją historię.Jak zawsze pamiętajcie, żeby szanować Niemców udających Polaków i nigdy nie urazić nikogo błędną identyfikacją płciową" - czytamy.

Redakcja SE.pl dowiedziała się, że w poniedziałkowe popołudnie ani prezydent Bogdan Wenta, ani jego najbliższe środowisko, nie miało wiedzy o skandalicznym wpisie. Jak poinformował rzecznik prezydenta Kielc Tomasz Porębski, najprawdopodobniej jutro (wtorek, 20 kwietnia), Bogdan Wenta i jego współpracownicy zadecydują o tym, czy i w jaki sposób zareagują na oszczerstwa portalu.