Kołobrzeg: Chcieli wysłać 93-latkę do DPS-u wbrew jej woli. Staruszka zostanie z synem w domu

2021-03-29 17:00
Eksmisja do DPS-u. Wyrok sądu
Autor: Domin

Koniec sądowej batalii! - Zostaję w domu, nie muszę iść do DPS-u - powiedziała Super Expressowi wzruszona Anna Byk (93 l.), wychodząc z sali rozpraw. W poniedziałek (29 marca) sąd decydował o zasadności umieszczenia kobiety w domu pomocy społecznej, czego chciał GOPS. O bezdusznym pomyśle gminnej instytucji informowaliśmy na naszych łamach w miniony weekend. Pani Anna nie wiedziała wówczas, jaki los ją czeka. Panicznie bała się przymusowego umieszczenia w DPS-ie, bo to oznaczałoby także rozłąkę z 61-letnim niepełnosprawnym synem, którym się opiekuje.

Anna Byk z Rościęcina (woj. zachodniopomorskie) to dziarska staruszka, która swobodnie się porusza. Codziennie zakasuje rękawy, by ugotować i posprzątać, a także służyć całodobową pomocą swojemu cierpiącemu na czterokończynowe porażenie mózgowe synowi Bogdanowi. Gdy dowiedziała się, że Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Kołobrzegu wystąpił do sądu o przymusowe umieszczenie jej w DPS-ie, nie mogła zrozumieć tej "pomocy na siłę". - Nie śpię po nocach, bo się boję, że w każdej chwili przyjadą z pomocy społecznej i zabiorą mi syna do domu opieki, a potem zrobią to samo ze mną. Wiem, że lata mi lecą, ale my sobie radzimy. Mamy pomoc rodziny i sąsiadów - mówiła Super Expressowi zrozpaczona pani Anna w oczekiwaniu na sądową rozprawę [CZYTAJ WIĘCEJ].

Nie pójdziemy do DPS-u . Chcę umrzeć we własnym domu

W poniedziałek (29 marca) sąd nie uwzględnił wniosku kołobrzeskiego GOPS-u. Na posiedzeniu ze względów epidemicznych nie mogło być publiczności, jednak na dzielną panią Annę czekaliśmy na korytarzu. - Moja klientka zostaje w domu. W ocenie sądu ma zapewnioną wystarczającą opiekę w miejscu zamieszkania, więc nie ma podstaw, by przymusowo umieścić ją w DPS-ie - powiedział po wyjściu z sali rozpraw pełnomocnik mec. Edward Stępień. - Jestem bardzo zadowolona, wreszcie będą mogła spokojnie spać i opiekować się synem. Dziękuję za ten wyrok - mówiła rozemocjonowana 93-latka. Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE