Podpalił przedszkole i klatkę schodową. Piotr stanął przed sądem. "Nie miałem świadomości"

W Sądzie Rejonowym w Słupsku rozpoczął się proces 45‑letniego Piotra G., oskarżonego o trzy podpalenia w Koszalinie. Mężczyzna podłożył ogień w zabytkowej willi z przedszkolem, na klatce schodowej kamienicy i w wiacie śmietnikowej. Straty sięgają ponad 2 mln zł. Mężczyzna przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień.

Seria pożarów w Koszalinie

Rankiem 27 kwietnia 2025 r. w Koszalinie wybuchły trzy pożary. Najpoważniejszy – w zabytkowej willi przy ul. Piłsudskiego, gdzie mieściło się niepubliczne przedszkole „Zaczarowany pałacyk” oraz pokoje do wynajęcia. Ogień pojawił się także w klatce schodowej kamienicy przy ul. Matejki i w pobliskiej wiacie śmietnikowej.

W willi w chwili wybuchu pożaru nie było dzieci, ale w środku spali lokatorzy. Dym zauważył patrol policji. Funkcjonariusze wraz z mieszkańcem sąsiedniego budynku ewakuowali 10 osób, w tym kilkoro dzieci. Kamienicę przy Matejki mieszkańcy opuścili samodzielnie.

Oskarżony: „Bardzo żałuję”

Na pierwszej rozprawie stawił się Piotr G. oraz jedna z pokrzywdzonych – prowadząca przedszkole. Oskarżony przyznał się do wszystkich zarzucanych czynów. Nie kwestionował ustaleń śledztwa, ale nie chciał składać wyjaśnień.

Powiedział jedynie, że od czasu pożarów nie pije alkoholu i uczęszcza na zajęcia odwykowe. Twierdził, że w chwili podpaleń był pijany i „nie wiedział, że ktoś mógł ucierpieć”.

W odczytanych przez asesora Stefana Daniluka wyjaśnieniach ze śledztwa mówił, że nie pamięta większości wydarzeń. Twierdził, że w piwnicach willi „działała dyskoteka”, a on sam „nie wiedział, że w budynku jest przedszkole i mieszkają ludzie”.

Gigantyczne straty

Prokurator Monika Lachowicz zarzuca Piotrowi G. sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu wielu osób oraz zniszczenie mienia.

Straty są ogromne:

  • właściciel willi – 1,8 mln zł,
  • przedszkole – ponad 95 tys. zł,
  • lokatorzy – od 250 zł do 5 tys. zł,
  • wspólnota i ZBM przy ul. Matejki – ponad 98 tys. zł,
  • jedno z mieszkań – 3 tys. zł,
  • lokal użytkowy – 59 tys. zł.

Zatrzymanie dzięki monitoringowi

Piotr G. został zatrzymany 28 kwietnia 2025 r. Jego tożsamość ustalono dzięki nagraniu z monitoringu, na którym widać, jak przeskakuje przez płot i podkłada ogień. Dwa dni później usłyszał zarzuty. W grudniu 2025 r. akt oskarżenia trafił do sądu w Koszalinie, ale tamtejsi sędziowie wyłączyli się z orzekania – jednym z poszkodowanych był mąż sędzi. Sprawę przekazano do Słupska.

Sąd ujawnia zeznania świadków

Ponieważ oskarżony przyznał się do winy, a strony nie złożyły wniosków dowodowych, sąd zdecydował o ujawnieniu zeznań świadków z postępowania przygotowawczego bez ich wzywania.

Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 4 września.

Piotrowi G., wcześniej karanemu za podpalenia, grozi kara do 8 lat więzienia.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Pożar przedszkola
Pokój Zbrodni
Uciekła przed mężem do rodziców, doszło do dramatu. Szokujące sceny | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki