Spis treści
Atak maczetą w Dąbrowie
Do dramatycznych wydarzeń doszło 27 kwietnia 2026 r. Jak ustalili śledczy, 60‑latek zaatakował 37‑letnią kobietę przedmiotem przypominającym maczetę. Najpierw uderzył ją w lewe ramię, potem w prawe, a następnie – jak wynika z ustaleń prokuratury – działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia, zamachnął się w jej twarz.
Kobieta wykonała unik, dzięki czemu nie doszło do śmiertelnego ciosu. Mimo to doznała obrażeń: zasinienia barku o długości 9 cm i przerwania naskórka na brodzie o długości 3 cm. Obrażenia naruszyły czynności narządów ciała poniżej 7 dni, ale – jak podkreślają śledczy – narażały ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
– Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia pokrzywdzonej życia – mówi prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. – Tylko reakcja kobiety zapobiegła tragedii.
Groził śmiercią drugiej kobiecie
To nie koniec zarzutów. 60‑latek miał również kierować groźby pozbawienia życia wobec 41‑letniej kobiety. Według prokuratury były one realne i wzbudziły u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę ich spełnienia.
„Uderzyłem, ale nie chciałem zabić”
Mężczyzna nie przyznał się do usiłowania zabójstwa. Twierdzi, że uderzył pokrzywdzoną, ale – jak sam mówi – „nie zamierzał jej zabić”. Śledczy są jednak przekonani, że jego działanie miało charakter skrajnie niebezpieczny.
– Oskarżony przyznał jedynie fakt uderzenia, jednak zaprzecza zamiarowi zabójstwa. Ocena jego wyjaśnień należy teraz do sądu – podkreśla prok. Ewa Dziadczyk.
Grozi mu dożywocie
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Koszalinie. Za usiłowanie zabójstwa z art. 148 § 1 kk w zw. z art. 13 § 1 kk oraz za kierowanie gróźb karalnych 60‑latek może trafić do więzienia na co najmniej 10 lat, a maksymalnie – na dożywocie.