Przyszła z dziećmi do lekarza. Po tym, co zobaczyła, natychmiast wezwała policję

Szokujące zdarzenie w Kołobrzegu. Kobieta, która przyszła z dziećmi do jednej z miejscowych przychodni, nabrała podejrzeń wobec dyżurującej lekarki. Postanowiła powiadomić policję. Przypuszczenia pacjentki potwierdziły się.

Kobieta w lekarskim kitlu ze stetoskopem na tle radiowozu. O pijanej lekarce w Kołobrzegu przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay.com

Pacjentka zaalarmowała policję

Do interwencji doszło w poniedziałek, 12 października, po godz. 9:00 w jednej z przychodni w Kołobrzegu. Jak poinformowała "Gazeta Kołobrzeska", kobieta zgłosiła funkcjonariuszom, że dyżurująca lekarka może znajdować się pod wpływem alkoholu. Na miejsce skierowano patrol, który przeprowadził badanie trzeźwości.

Wynik nie pozostawiał wątpliwości. Lekarka miała około 1,3 promila alkoholu. Kobieta została przewieziona do komendy policji.

Wcześniej przyjęła co najmniej jednego pacjenta

Jak przekazała w rozmowie z TVN24 Pamela Kijan, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu, śledczy ustalili, że przed wizytą kobiety, która zawiadomiła policję, lekarka zdążyła przyjąć jeszcze innego pacjenta. Mężczyzna został już przesłuchany. Zeznał, że nie wyczuł w gabinecie woni alkoholu.

Policjanci sprawdzają teraz, czy lekarka przyszła do pracy już po spożyciu alkoholu, czy też piła go podczas dyżuru. Na razie szczegóły postępowania nie są ujawniane.

Grożą jej poważne konsekwencje

Sprawa prowadzona jest pod kątem art. 160 Kodeksu karnego, dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. To właśnie ten wątek badają obecnie śledczy.

Niezależnie od odpowiedzialności karnej 45-letnią lekarkę mogą czekać również konsekwencje zawodowe. W podobnych przypadkach możliwe jest wszczęcie postępowania przed samorządem lekarskim, a sankcje mogą obejmować m.in. zawieszenie prawa wykonywania zawodu.

Śledztwo trwa

Policja nie ujawnia personaliów zatrzymanej lekarki. Wiadomo jedynie, że ma 45 lat. Funkcjonariusze podkreślają, że trwa gromadzenie materiału dowodowego i przesłuchiwanie świadków. Dopiero po zakończeniu tych czynności będzie można mówić o ewentualnych zarzutach i dalszych konsekwencjach dla kobiety.

Sonda
Czy system ochrony zdrowia w Polsce jest dziś w kryzysie?
LEKARZ POWIEDZIAŁ, ŻE JESTEM STARY, TO MOGĘ UMIERAĆ! POLACY WŚCIEKLI NA OCHRONĘ ZDROWIA| KOMENTERY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI