Tragiczna śmierć księdza Wójtowicza. Kapłan spoczął obok ojca [ZDJĘCIA, ZAPIS Z RELACJI]

2020-01-17 13:18 bs

Pomorze Środkowe pożegnało dzisiaj księdza Wojciecha Wójtowicza, rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie. Miał 44 lata. Zginął tragicznie w wypadku samochodowym w poniedziałek. Spoczął w Miastku, w rodzinnym grobie. Uroczystość pogrzebowa odbyła się pod przewodnictwem bp Edwarda Dajczaka. W pogrzebie uczestniczyło kilka tysięcy osób.

Ksiądz Wojciech Wójtowicz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie zginął w wypadku samochodowym w poniedziałek.

Do tragedii doszło na trasie do Polanowa. Ksiądz próbował wyminąć sarnę, która wyskoczyła mu przed maskę.

Niestety, rozbił się na drzewie i poniósł śmierć na miejscu.

Śmierć kapłana pogrążyła w smutku całe Pomorze Środkowe. Był znaną osobą, zaangażowaną w życie regionu. Znało go i ceniło wiele osób w kraju m.in. Szymon Hołownia czy Tomasz Terlikowski. 

Zakończyły się uroczystości pogrzebowe księdza Wojciecha Wójtowicza - relacja

Godz. 14.15

Uroczystości pogrzebowe zakończyły się. Ksiądz Wojciech Wójtowicz spoczął na cmentarzu w Miastku, obok ojca. 

Godz. 13.10 - Wieniec od prezydenta Dudy

Wczoraj w Koszalinie odbyła się msza żałobna w intencji zmarłego ks. Wojciecha Wójtowicza.Liturgii przewodniczył bp Krzysztof Włodarczyk, obecni byli wszyscy biskupi diecezji koszalińsko–kołobrzeskiej oraz ok. 100 kapłanów. Wieniec przesłał prezydent Andrzej Duda.

Godz. 12.53 - Kondukt żałobny

Kościół już opustoszał. Kondukt żałobny zmierza z trumną na cmentarz w Miastku. 

Godz. 12.37 - Księżą płaczą 

Bardzo wzruszający moment uroczystości. Przy trumnie stoją księżą, którzy będą ją przenosić. Modlą się i wszyscy płaczą. 

Godz. 12.35 - Pożegnanie przed "pielgrzymką"

Za chwilę zacznie się procesja na cmentarz. "Pielgrzymka" jak powiedział biskup Dajczak. Trwają przygotowania do wyprowadzenia trumny z kościoła. Do trumny podchodzą tłumy księży, którzy w ten sposób żegnają się z księdzem Wojtkiem.

Godz. 12.20 - Wzruszające słowa

- Dziękujemy za Wojtka. Cała diecezja moimi ustami dziękuje. Wszystkim tym, których ta śmierć dotknęła współczuję. Alumni dzisiaj całą noc trwali przy modlitwie przy trumnie swojego rektora. Dziękuję wszystkim za obecność i troskę - mówi biskup. - Niektórzy jechaliście ogromne kilometry. Dziękuję za tą braterską postawę. 

Godz. 12.05 - Tłumy na mszy

Wiernych jest tak dużo, że komunia będzie udzielana także na zewnątrz kościoła.

Godz. 11.47 - Nasze życie jest przypadkowe

Ks. Wojciech Wójtowicz nie żyje. Zginął w wypadku samochodowym. Rozmawialiśmy może trzy tygodnie tygodnie temu. O celibacie, kapłaństwie, teologii. Jakie nasze życie jest przypadkowe, jak w każdej chwili możemy zginąć. Niech dobry Pan da księdzu Wojtkowi życie wieczne. RIP - tak wspomina księdza Tomasz Terlikowski.

Godz. 11.40 - Był bardzo skromny

- Nigdy nie pragnął poklasku czy sławy - wspomina księdza Wójtowicza - biskup Dajczak. 

Godz. 11.34 - Nie jesteśmy kopiami!

- Nie ma ludzi niezastąpionych mówimy. To nieprawda. Ogromna nie prawda - podkreśla biskup. - W Bogu jesteśmy wybrani w sposób niepowtarzalny. Nie jesteśmy kopiami. - Większa miłość i krzyż. Nie ma innego kapłaństwa. Można i trzeba dorastać do tego cały czas. Nie sposób nie uciekać do ołtarza w takiej chwili - mówi bp Dajczak

Godz. 11.28 - Trwa kazanie biskupa Dajczaka

- Życie ludzkie nie spełnia się samoistnie. Życie ludzkie to rzeczywistość, którą trzeba uzupełnić. Trzeba życie wypisać do ostatniego wersetu. Nigdy jednak się nie wie kiedy ta żmudna praca ludzka się skończy - mówi biskup. - Kogo przyszliście pożegnać. Człowieka! Jesteśmy nie zlepkiem komórek, ale ukochanymi dziećmi Boga - mówi bp Dajczak.

Godz. 11.18 - Wspomina Szymon Hołownia

Szymon Hołownia podkreślał we wspomnieniach, że ks. dr Wojciech Wójtowicz z własnych środków wspierał osoby znajdujące się na życiowym zakręcie, angażował się w koszaliński „Dom Miłosierdzia”, a także... był świetnym stand-uperem, który z gracją potrafił naśladować kościelnych dostojników!

Godz. 11.12 - Rozpoczyna się kazanie

- Rano w seminarium po tej dramatycznej nocy powiedziałem, że nie mamy innej drogi jak dość do ołtarza. I to czynimy w tej chwili. Tu na ziemi serce nam krwawi, oczy płaczą, pytamy dlaczego - mówi bp Dajczak.

Godz. 11.08 - Prośba od księży

Księża proszą, by w trakcie uroczystości wyciszyć telefony i nie wykorzystywać ich do robienia zdjęć. 

Godz. 11.06 - List od arcybiskupa

- Wierzymy, że nasz brat Wojciech jest już u Boga - to fragment listu od arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, który został odczytany na początku uroczystości.

Godz. 11.00 - Rozpoczyna się uroczystość

O godz. 11.00 w kościele pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku rozpoczęła się się Msza św. pod przewodnictwem bp Edwarda Dajczaka.

Kapłana przyszły pożegnać tłumy wiernych, znajomych oraz przyjaciół.