Nie zatrzymał się do kontroli

Tragiczny finał pościgu pod Koszalinem. Pijany uciekinier nie żyje

Tragicznie zakończył się policyjny pościg pod Koszalinem. Pijany mężczyzna, który uciekał osobowym renault przed radiowozem, nie żyje. Jego samochód zderzył się czołowo z innym pojazdem. 42-latek zmarł.

Do zdarzenia doszło w środę, 23 listopada. W godzinach wieczornych funkcjonariusze drogówki patrolowali ulicę Akademicką na osiedlu Północ w Koszalinie. Gdy chcieli zatrzymać do kontroli kierującego samochodem marki Renault Laguna, ten niespodziewanie rzucił się do ucieczki. Policjanci ruszyli w pościg.

Uciekający kierowca wyjechał na krajową "szóstkę" i następnie kierował się w stronę Suchej Koszalińskiej.

- W pewnym momencie kierujący zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym samochodem Fiat Multipla - mówi w rozmowie z "Super Expressem" nadkom. Monika Kosiec z KMP w Koszalinie.

Uciekający mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu. Okazało się, że miał 2,4 promila. Następnie został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Jak się okazało, 42-latek nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, gdyż stracił je kilka dni wcześniej, również za jazdę pod wpływem alkoholu.

Kierowca fiata nie odniósł poważniejszych obrażeń. Trafił jednak pod opiekę lekarzy, gdyż uskarżał się na ból w klatce piersiowej.

Sonda
Czy kary dla pijanych kierowców powinny być wyższe?
Piraci drogowi w Zachodniopomorskiem. Ich wyczyny budzą grozę!