Spis treści
Leczenie w sanatorium
Wyjazdy do sanatoriów cieszą się popularnością wśród Polaków. Wiele osób wybywa do uzdrowisk w celu podreperowania swojego zdrowia prywatnie, ale znaczna część społeczeństwa wyjeżdża na turnusy w ramachh NFZ czy ZUS. To spora oszczędność, a jako że z takiej opcji wypoczynku korzystają głównie seniorzy, to każdy grosz ma tutaj znaczenie. Niestety, coraz częściej mówi się o ukrytych kosztach, które czekają na kuracjuszy po przybyciu do ośrodka.
Polecany artykuł:
Ukryte koszty w sanatoriach. Kuracjusze płacą za to krocie
Choć zabiegi w sanatoriach są refundowane, pacjent musi ponieść część kosztów. Opłaty obejmują zakwaterowanie i wyżywienie, a ich wysokość zależy od standardu pokoju i sezonu. Zazwyczaj jednak jest to wydatek od kilkuset do około tysiąca złotych za trzytygodniowy pobyt. Na pierwszy rzut oka nie są to kwoty zaporowe. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy do rachunku dochodzą dodatkowe, często pomijane koszty.
Opłata za parking przy sanatorium
Dla wielu kuracjuszy podróż własnym samochodem to jedyna realna opcja. Osoby z ograniczoną mobilnością często nie są w stanie skorzystać z transportu publicznego. Na miejscu czeka ich jednak niemiłe zaskoczenie. Opłaty za parking przy sanatoriach potrafią być wyjątkowo wysokie i w wielu przypadkach przewyższają koszt samego pobytu.
Na przykład w kołobrzeskim sanatorium Bałtyk osoby, które zdecydują się przyjechać na turnus autem, muszą liczyć się z opłatą 65 zł za 24 godziny postoju samochodu na parkingu. To absurdalnie wysoka kwota, patrząc na to, że auto będzie musiało stać tam min. 21 dni, czyli tyle ile trwa turns. Kuracjusz w takiej sytuacji musi dopłacić do wyjazdu aż 1365 zł.
Na szczęście tak wysokie opłaty nie są spotykane w każdym ośrodku. W jednej z placówek w Sopocie, kuracjusze mają do dyspozycji parking w cenie 35 zł za dobę, a osoby, które zostawiają auto na 21 dni płacą 550 zł (średnia cena za dobę: 26,19 zł). To znacznie niższa kwota, a dla seniorów z pewnością zrobi dużą różnicę.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Rezygnacje z turnusów uzdrowiskowych. Takie powody zatrzymują kuracjuszy w domach
Oczywiście nie w każdym sanatorium kuracjusze muszą płacić za parkingi, lecz w znacznej części obiektów tak to właśnie funkcjonuje. Chcąc zaoszczędzić warto wcześniej przejrzeć internet i dowiedzieć się, czy być może w okolicy nie działa inny, darmowy albo tańszy parking dla samochodów osobowych.