Alarm w prokuraturze! Podejrzana przesyłka postawiła służby na nogi

2026-01-23 12:59

Do Prokuratury Rejonowej w Olkuszu trafiła tajemnicza, podejrzana przesyłka. Z tego powodu konieczna była interwencja służb, w tym pirotechników, specjalistów w zakresie zagrożeń chemicznych oraz psa tropiącego. Jak przekazała "Super Expressowi" rzeczniczka olkuskich mundurowych st. post. Agnieszka Stefaniak, wykluczono, by pakunek był niebezpieczny.

  • W piątek rano (23 stycznia) do Prokuratury Rejonowej w Olkuszu przy ulicy Nullo trafiła podejrzana przesyłka.
  • Na miejscu interweniowała policja i straż pożarna, w tym specjalistyczna jednostka chemiczna z Krakowa. 
  • Służby wykluczyły, by pakunek stanowił zagrożenie.

Podejrzana paczka w prokuraturze. Interweniowały służby

Zgłoszenie o podejrzanej paczce wpłynęło w piątek, 23 stycznia tuż przed godziną 9 rano. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej oraz patrol policji, w tym specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego, pirotechników oraz psa tropiącego z przewodnikiem. W związku z prowadzoną akcją, policja podjęła decyzję o całkowitym zamknięciu dla ruchu fragmentu ulicy Francesco Nullo. 

Jak przekazała "Super Expressowi" st. post. Agnieszka Stefaniak, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Olkuszu, służby wykluczyły, żeby pakunek stanowił jakiekolwiek zagrożenie. Z tego powodu odstąpiono od przeprowadzania ewakuacji budynku Prokuratury Rejonowej w Olkuszu. Na miejscu trwają jeszcze działania służb, jednak utrudnienia w ruchu drogowym już nie występują. 

To nie pierwszy podejrzany pakunek w Olkuszu

W nieodległej przeszłości w Olkuszu dochodziło już do interwencji służb spowodowanych podejrzanymi przesyłkami. Podobny scenariusz powtórzył się w listopadzie, kiedy to seria alarmów dotknęła inne instytucje w mieście. Podejrzane przesyłki trafiły wtedy do Urzędu Skarbowego oraz Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Olkuszu. W obu przypadkach po dokładnym sprawdzeniu przez służby okazało się, że nie było żadnego zagrożenia. Sprawcy takich incydentów muszą się jednak liczyć z odpowiedzialnością karną.

Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia,podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 - brzmi art. 224a par. 1 kodeksu karnego.

Super Express Google News
Dawid przeżył piekło. Porwano go z ulicy i połamano ręce

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki