Biskup ewakuowany przez policję. Wierni krzyczeli: "Ty tchórzu!". Nocna awantura w parafii

2026-10-05 10:04

W parafii św. Wawrzyńca w Grojcu (województwo małopolskie) doszło do dantejskich scen. Wierni, protestując przeciwko odwołaniu proboszcza, zablokowali wyjście biskupowi Romanowi Pindlowi. Duchowny musiał zostać ewakuowany przez policję w środku nocy. Z tłumu padały wulgarne okrzyki.

Decyzja o zmianie na stanowisku proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu w powiecie oświęcimskim doprowadziła do ostrego konfliktu pomiędzy częścią wiernych a władzami diecezji. Biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel przyjechał do miejscowości w związku ze sprawą ks. Józefa Zborka. Po spotkaniu z Radą Parafialną duchowny pojawił się w kościele, gdzie trwała adoracja. Jak wynika z oświadczenia diecezji, doszło do przepychanek i konieczna okazała się interwencja policji.

Biskup przyjechał do Grojca po decyzji w sprawie proboszcza

Sprawa dotyczy ks. Józefa Zborka, który został odwołany z funkcji proboszcza parafii św. Wawrzyńca. Diecezja Bielsko-Żywiecka poinformowała wcześniej, że powodem decyzji były - według władz kościelnych - poważne nieprawidłowości związane z pełnieniem urzędu.

W opublikowanym wcześniej komunikacie diecezja przekazała:

„Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu.”

Diecezja podkreśliła również, że wobec duchownego zastosowano procedury przewidziane w prawie kanonicznym, a sam ksiądz korzystał z możliwości odwoływania się od decyzji.

- Ksiądz miał pełne prawo do obrony. Skorzystał z prawa odwołania się do wszystkich instancji Stolicy Apostolskiej

- informowała diecezja. 

Jak wynika z tego samego komunikatu, sprawa była rozpatrywana na kolejnych szczeblach kościelnych. Diecezja poinformowała, że Dykasteria ds. Duchowieństwa podtrzymała decyzję biskupa, a postępowanie zakończyło się decyzją Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Diecezja podkreśla, że szczegóły nie mogą zostać podane ze względu na ochronę prywatności księdza. 

Parafianie nie chcą odejścia księdza Zborka

Decyzja władz diecezjalnych spotkała się z protestem części mieszkańców Grojca. Według lokalnych relacji wierni uważają, że ks. Zborek miał ich poparcie i nie zgadzają się z koniecznością jego odejścia.

Konflikt nie pojawił się nagle. Według przekazanych informacji początki sprawy sięgają 2024 roku, a po kolejnych odwołaniach duchownego postępowanie trafiało do następnych instancji kościelnych.

Diecezja przyznała, że reakcja parafian na decyzję jest trudna.

- Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian przeżywa to boleśnie

- tłumaczyła na początku diecezja. 

Jednocześnie władze diecezji zaapelowały o zaakceptowanie rozstrzygnięcia. Obecnie administratorem parafii jest dotychczasowy wikariusz. Informację tę przekazał w rozmowie z redakcją "Super Expressu" ks. Mateusz Kierczak z Diecezji Bielsko-Żywieckiej. 

Spotkanie biskupa z Radą Parafialną

W niedzielę 4 października ks. biskup Roman Pindel spotkał się z Radą Parafialną parafii św. Wawrzyńca. Według informacji przekazanych przez ks. Mateusza Kierczaka rozmowy rozpoczęły się o godz. 19 i trwały około dwóch i pół godziny.

Następnie biskup udał się do kościoła, gdzie wierni uczestniczyli w adoracji Najświętszego Sakramentu. Po błogosławieństwie udzielonym przez wikariusza Roman Pindel podszedł do mikrofonu.

Według relacji przedstawionej przez ks. Mateusza Kierczaka duchowny zdążył jedynie podziękować zgromadzonym za modlitwę. Wtedy do świątyni miała wejść grupa osób, które - zgodnie z oświadczeniem - zachowywały się agresywnie i używały wulgarnych słów.

Doszło do przepychanek. Księża zostali odcięci od wyjścia

W oświadczeniu dotyczącym wydarzeń, do którego skierował nas przedstawiciel ks. Mateusz Kierczak, diecezja twierdzi, że biskup wraz z kilkoma księżmi próbował opuścić kościół przez zakrystię. Według tego przekazu także tam znajdowali się protestujący.

- Zaczęli krzyczeć, przeklinać, ciągnąć za ręce - szarpali ks. Biskupa, ks. Marka Studenskiego i ks. Stanisława Morawę

- opisano sytuację w specjalnym oświadczeniu. 

Według oświadczenia duchowni zostali następnie zepchnięci z powrotem do świątyni, a droga wyjścia miała zostać zablokowana. Przez kilkanaście minut trwała konfrontacja pomiędzy protestującymi a księżmi.

W relacjach dotyczących protestu pojawiają się również konkretne hasła skandowane przez część protestujących. Parafianie wołali:

„Oddajcie proboszcza”

Z tłumu padły także krzyki:

„Ty tchórzu”

Na miejsce przyjechała policja

W związku z eskalacją sytuacji na miejsce skierowano policję. Zgodnie z oświadczeniem diecezji funkcjonariusze mieli oddzielić duchownych od zgromadzonych i zaprowadzić ich do pomieszczenia znajdującego się przy kościele.

Następnie, przy udziale policyjnych negocjatorów z Małopolski, biskup wyszedł do osób znajdujących się przed świątynią.

Wtedy ponownie przedstawił stanowisko władz kościelnych dotyczące ks. Zborka. Według relacji diecezji ks. biskup Roman Pindel poinformował zgromadzonych, że decyzja dotycząca odwołania proboszcza została zatwierdzona przez Stolicę Apostolską i jest ostateczna.

Władze diecezji zaznaczyły jednocześnie, że szczegółowe informacje dotyczące powodów odwołania nie mogą zostać ujawnione bez zgody samego duchownego.

Księża opuścili parafię około godziny 1 w nocy

W najnowszym oświadczeniu Diecezji Bielsko-żywieckiej wskazano, że biskup Roman Pindel oraz towarzyszący mu księża zostali uwolnieni dopiero w nocy. Wśród duchownych znajdowali się m.in. ks. Marek Studenski, ks. Piotr Hoffmann oraz ks. dziekan Bogusław Wądrzyk.

Jak przekazała diecezja, do opuszczenia miejsca doszło około godz. 1.00. W komunikacie podziękowano funkcjonariuszom za przeprowadzenie akcji oraz negocjatorom za udział w rozwiązaniu konfliktowej sytuacji.

Diecezja apeluje o spokój

Wcześniejszy komunikat diecezji kończył się apelem o modlitwę za ks. Zborka, parafian oraz osoby odpowiedzialne za dalsze funkcjonowanie wspólnoty.

Sprawa odwołania proboszcza pozostaje źródłem silnych emocji wśród części mieszkańców Grojca. Władze diecezji podkreślają, że postępowanie kościelne zostało zakończone, podczas gdy protestujący parafianie nadal domagają się zmiany tej decyzji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI