Biznesmen Tomasz N. oskarżony o dewastację cennych stawów. Zaskakująca decyzja sądu

2026-04-23 15:30

Tomasz N. - przedsiębiorca z Jerzmanowic, stanął przed krakowskim sądem. Mężczyzna został oskarżony przez prokuraturę o to, że zniszczył środowisko w otulinie Dłubniańskiego Parku Krajobrazowego, w miejscowości Masłomiąca (powiat krakowski). Chodzi o wycięcie drzew, wypompowanie wody ze stawów i gromadzenie tam odpadów. Zniszczeń - według prokuratury - miał dokonać na działce, której jest właścicielem, na której znajdują się stawy cenne z punktu widzenia ekologicznego. Sędzia prowadząca sprawę zabroniła dziennikarzom wykonywania fotografii na sali sądowej, choć jawność rozprawy nie została wyłączona.

Sąd

i

Autor: Wygenerowane przez AI
  • Przedsiębiorca Tomasz N. z Jerzmanowic stanął przed krakowskim sądem oskarżony o zniszczenie środowiska w otulinie Dłubniańskiego Parku Krajobrazowego.
  • Zarzuty dotyczą wycięcia drzew, wypompowania wody ze stawów i gromadzenia tam odpadów budowlanych na jego działce w 2024 roku, w okresie lęgowym ptaków.
  • Sprawę do prokuratury zgłosiło Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody, a interweniowali również mieszkańcy i sołtyska Masłomiący.
  • Tomasz N. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań oraz odpowiedzi na pytania sądu; grozi mu kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności.

Biznesmen zniszczył cenne przyrodniczo stawy? Tomasz N. przed sądem

Sprawa dotyczy słynnych już stawów w centrum miejscowości Masłomiąca (powiat krakowski). Według prokuratury przedsiębiorca miał w 2024 roku podejmować szereg działań, zmierzających do zniszczenia naturalnego ekosystemu. Głównym zarzutem jest to, że wypompował wodę z jednego ze stawów i zasypał go odpadami budowlanymi oraz wyciął znajdujące się w pobliżu drzewa. Wszystko miało się wydarzyć w okresie lęgowym żyjących tam ptaków.

Zawiadomienie w tej sprawie złożyło do prokuratury Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody, któremu przewodniczy znany krakowski ekolog Mariusz Waszkiewicz. W sprawie dewastacji stawów interweniowali mieszkańcy oraz sołtyska Masłomiący, argumentując, że stawy od lat chroni miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego oraz gminna ewidencja zabytków. Sprawą niszczenia stawów zajmowały się już niemal wszystkie instytucje państwowe; począwszy od gminy, poprzez wojewodę, Wody Polskie, a skończywszy na sądach.

Dziennikarze nie mogli robić zdjęć na sali sądowej

Podczas czwartkowej rozprawy Tomasz N. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Odmówił także odpowiedzi na pytania sądu. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub nawet kara pozbawienia wolności. Sędzia prowadząca sprawę zabroniła dziennikarzom wykonywania fotografii na sali sądowej mimo, iż jawność rozprawy nie została wyłączona.

Ugodził nożem kompana od kieliszka
Sonda
Czy sądy w Polsce działają sprawnie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki