Brat Grzegorz spędził 7 miesięcy w białoruskim piekle. "Nie traciliśmy ufności"

2026-04-29 12:55

Wielka radość w Klasztorze Karmelitów w Krakowie! Po 7 miesiącach niewoli w białoruskim więzieniu, brat Grzegorz Gaweł odzyskał wolność. Był jednym z trzech polskich obywateli, których Białorusini przekazali w ramach wymiany więźniów. 

Białorusini uwolnili ojca Grzegorza

Ojciec Grzegorz Gaweł uwięziony na Białorusi

Nie było dnia, aby współbracia nie modlili się o powrót o. Grzegorza do domu. Karmelitów w modlitwach wspierali wierni, którzy chętnie gromadzili się na mszach świętych, odprawianych w intencji uprowadzonego zakonnika. Przypomnijmy - Grzegorz Gaweł został zatrzymany w Lepelu 4 września 2025 roku. Tego samego dnia poinformowały o tym białoruskie media państwowe. Telewizja Belsat.eu przekazała, że podczas zatrzymania znaleziono przy nim różaniec i pocztówki z ikonami. Ojciec Gaweł został oskarżony o szpiegostwo.

Rzekomo otrzymał tajne plany białorusko-rosyjskich ćwiczeń "Zachód-2025". W artykule pokazano wydruk dokumentu z klauzulą "Tajne" oraz nagranie mężczyzny wręczającego dokumenty Polakowi w samochodzie, nagrane ukrytą kamerą. Władze polskie stanowczo zaprzeczyły tym informacjom a zatrzymanie zakonnika uznały za kolejną prowokację ze strony władz białoruskich. Ostatecznie zakonnik został odwieziony na polską granicę i przekazany polskim służbom w ramach akcji "pięciu na pięciu", wśród innych uwolnionych Polaków znalazł się także znany dziennikarz Andrzej Poczobut, który w białoruskim więzieniu spędził 5 lat.

Brat Grzegorz już na wolności! "Nie traciliśmy ufności"

Grzegorz Gaweł na razie nie wrócił do klasztoru na ul. Karmelicką, gdzie mieszkał przed zatrzymaniem. Prawdopodobnie obecnie przebywa na badaniach lekarskich.

- 28 kwietnia dotarła do nas bardzo radosna wiadomość, że nasz współbrat Grzegorz Gaweł został uwolniony z więzienia na Białorusi. Długo czekaliśmy na ten dzień, nie traciliśmy ufności. Codziennie tu w tym klasztorze zanosiliśmy modlitwy do Boga aby dał dar wolności bratu Grzegorzowi. Wiem, że bardzo dużo ludzi też się modliło. Jest ogromna liczba ludzi, którzy wspierali Grzegorza modlitwą, dobrymi myślami, pozytywną energią do tego żeby miał siłę, żeby przetrwał - powiedział w rozmowie z Super Expressem o. Karol Amroż, sekretarz Prowincji.

- Możemy sobie tylko wyobrazić, jak trudny miał czas od września. O uwolnieniu Grzegorza dowiedzieliśmy się około godziny przed oficjalnym wystąpieniem pana premiera Donalda Tuska, co napełniło nasze serca ogromną radością i wdzięcznością, przed wszystkim Panu Bogu i ludziom, którzy przyczynili się do tego, że ten dzień mógł nastąpić. Brat Grzegorz jest jedynakiem, możemy sobie tylko wyobrazić jakie szczęście napełnia jego rodzinę, mamę tatę. Ksiądz prowincjał rozmawiał wczoraj telefonicznie z rodziną Grzegorza. Są napełnieni ogromnym szczęściem, radością i wdzięcznością Panu Bogu i ludziom - dodał ojciec Amroż.

Galeria: Porwany przez Białorusinów ojciec Grzegorz odzyskał wolność

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki