Bukowina Tatrzańska: Dlaczego doszło do tragedii? SZOKUJĄCA opinia dekarza [WIDEO]

2020-02-11 20:45 PT
Dekarz o wypadku w Bukowinie
Autor: Super Express

Tragiczny wypadek w Bukowinie Tatrzańskiej na nowo otworzył dyskusję o wymogach bezpieczeństwa, jakie powinny spełniać stawiane budynki. Na jednym ze stoków narciarskich silny wiatr zerwał dach, który przygniótł cztery osoby. Dwie kobiety zginęły na miejscu. Trzecia zmarła w szpitalu. Ofiary to matka i jej dwie córki. Czy tej niepowetowanej stracie można było zapobiec? Dlaczego w Bukowinie żywioł zdmuchnął potężne elementy? Jak zadbać o to, by dach był odpowiednio zabezpieczony? Te i inne pytania zadaliśmy fachowcowi z Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy.

Opinia dekarza po wypadku w Bukowinie Tatrzańskiej. ZOBACZ WIDEO:

Dlaczego w ogóle doszło do wypadku w Bukowinie Tatrzańskiej? Choć sprawę badają już odpowiednie służby, na pierwszy rzut oka każdy znający się na fachu ekspert widzi wiele niedociągnięć. - Wiemy, że wiał duży wiatr. Najprawdopodobniej budynek nie był odpowiednio zabezpieczony przed podmuchami. Mamy w Polsce strefy wiatrowe, na które dzielimy pewne obszary. W strefach o dużym nasileniu wiatru budynki powinny być lepiej przygotowane - mówi Arkadiusz Gnap z Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy.

- Widzimy tu kilka desek, skręconych ze sobą, przykrytych płytą falistą - analizuje kadry z miejsca zdarzenia Arkadiusz Gnap. - Blachy są częściowo popękane. Na pewno nie jest to drewno konstrukcyjne. Nie są to również żadne krokwie, które stanowiłyby konstrukcję dachu, tylko po prostu kilka desek, z których coś skręcono - dodaje.

Zapytaliśmy eksperta, w jaki sposób powinny być przygotowane dachy w strefie podwyższonego zagrożenia. - Przede wszystkim... powinny być odpowiednio zaprojektowane, według sztuki ciesielskiej i dekarskiej odpowednio skręcone - tłumaczy przedstawiciel Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy przed kamerą Super Expressu. - My zalecamy, aby cały obszar gwintu był zakotwiony w elementy konstrukcyjne. Czasami zdarza się, że widujemy też takie dachy, gdzie wkręty są utwierdzone zaledwie dwa centymetry wgłąb. W takich wypadkach dach rzeczywiście może kiedyś odlecieć.

Jak uniknąć problemów przy montowaniu dachu oraz przykrych konsekwencji w przyszłości? - Pierwsze, co powinno nas zastanowić, to czy firma, która się tym zajmie, ma w ogóle zarejestrowaną działalność. Warto też zweryfikować portfolio realizacji - mówi Arkadiusz Gnap. - Jest to dosyć proste. Wystarczy z zatrudnianą do zadania osobą podjechać w pobliże kilku budynków bądź zadzwonić do inwestora i zapytać, czy wszystko było w porządku. Są też organizacje, które zrzeszają fachowe firmy wykonawcze. Jedną z nich jest Polskie Stowarzyszenie Dekarzy.

Wypadek na stoku w Bukowinie Tatrzańskiej. Czytaj relację: