Spis treści
Mieszkańcy Kazimierza walczą o domy. Emocjonalny protest pod kościołem
W minioną niedzielę przed Kościołem Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu rozegrały się pełne emocji sceny. Zdesperowani mieszkańcy zorganizowali protest, sprzeciwiając się zjawisku tak zwanej gentryfikacji. Głównym punktem zapalnym okazały się działania Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich. Duchowni są właścicielami atrakcyjnych nieruchomości przy ulicach Józefa oraz Bożego Ciała. Zakon w 2011 roku wydzierżawił nieruchomości spółce deweloperskiej de Silva Haus. Inwestor, według relacji protestujących, najpierw pozwolił zabytkowym murom popaść w ruinę, by teraz ogłosić plan przebudowy ich na ekskluzywny hotel.
Sytuacja lokatorów, którzy spędzili w tych murach całe dekady, stała się krytyczna. Mimo posiadania umów najmu na czas nieokreślony, deweloper podjął drastyczne kroki, by opróżnić budynki. Ludzki dramat rozegrał się w najgorszym możliwym momencie – rodziny otrzymały pierwsze sygnały o problemach w 2023 roku, a ostateczny cios spadł na nie w szczególnym czasie. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia deweloper wysłał im nakaz opuszczenia lokali do końca marca bieżącego roku.
Koniec lokalnego kolorytu? Biznes i luksus wypierają mieszkańców
Umowa dzierżawy podpisana przez zakonników ze spółką ma obowiązywać aż przez 70 lat. Plany inwestora są jasne: powstanie tu luksusowy obiekt z zapleczem komercyjnym. Dla obecnych mieszkańców oznacza to jedno – utratę dachu nad głową. Zagrożeni są nie tylko lokatorzy, ale i drobni przedsiębiorcy, których małe biznesy od lat tworzyły niepowtarzalny klimat Kazimierza. W kamienicach mieszkają głównie starsi ludzie, zakorzenieni tu od urodzenia, którzy przez lata sumiennie opłacali czynsz. Teraz, na jesień życia, stają w obliczu bezdomności. Inwestor tłumaczy konieczność ich usunięcia złym stanem technicznym budynków i planowanym generalnym remontem. Mieszkańcy jednak nie mają złudzeń co do prawdziwych intencji dewelopera.
"Oni najpierw celowo doprowadzili te budynki do ruiny po to by teraz pod pretekstem generalnego remontu nas stąd wyrzucić" – mówią rozżaleni lokatorzy.