Czerwone pola u podnóża Tatr. Ten widok przyciąga turystów i fotografów

2026-05-28 15:37

Tatry ponownie zaskakują turystów i mieszkańców niesamowitymi widokami. Tym razem serca internautów i pasjonatów fotografii skradły gigantyczne połacie kwitnącej na czerwono koniczyny. Gdzie dokładnie można podziwiać ten spektakl i dlaczego warto się spieszyć, by go zobaczyć?

Malownicze krajobrazy w rejonie Tatr po raz kolejny przyciągają uwagę miłośników przyrody, a wszystko za sprawą ogromnych pól porośniętych kwitnącą na czerwono koniczyną. Zjawisko to szybko stało się prawdziwym hitem w mediach społecznościowych, zachwycając setki użytkowników. Jednym z twórców, który uwiecznił te niezwykłe czerwone dywany na swoich zdjęciach, jest fotograf Krzysztof Baraniak. Twórca nie ukrywał swoich emocji i podzielił się wspaniałymi kadrami za pośrednictwem Facebooka.

„Czerwone dywany pod Tatrami. Widok, który absolutnie skradł moje serce. Mimo że w jedną stronę miałem tam 5,5 godzin drogi, szybkie zdjęcia i powrót, to nie mogłem odmówić sobie zobaczenia tego spektaklu. Sami zobaczcie jak to wygląda” - napisał Krzysztof Baraniak na Facebooku.

Internauci zachwyceni czerwonymi polami u podnóża Tatr

Publikacja zdjęć wywołała szybką reakcję wśród obserwujących, którzy masowo komentują wyjątkowy krajobraz uwieczniony przez fotografa. Widoki są tak obłędne, że niektórym aż trudno uwierzyć w prawdziwość tak pięknego krajobrazu.

„Aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe. Pięknie!”

„Niesamowite”

„Pięknie”

Eksperci wyjaśniają, skąd wzięła się czerwona koniczyna

Jak się okazuje, te malownicze widoki to efekt uprawy specjalnego gatunku rośliny. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez stronę Tatromaniak na Facebooku, podhalańskie krajobrazy pokryte są ogromnymi polami kwitnącej koniczyny inkarnatki. Ta niezwykła roślina z rodziny bobowatych, zwana również szkarłatną lub krwistoczerwoną, oryginalnie wywodzi się z Europy Południowej, Turcji oraz Wielkiej Brytanii, jednak obecnie z powodzeniem rośnie na wielu obszarach, w tym także w Polsce.

Lokalizacje czerwonych pól pod Tatrami. Gdzie warto się udać?

Najpiękniejsze uprawy koniczyny inkarnatki można najczęściej podziwiać na terenie Słowacji, szczególnie w rejonie takich miejscowości jak Buglovce, Kieżmark i Mlynica. To właśnie te tereny regularnie obradzają w imponujące, szkarłatne łany, będące magnesem na turystów i pasjonatów fotografii. Z kolei Krzysztof Baraniak poinformował nas, że swoje niesamowite ujęcia zrealizował na trasie między Młynicą a Wielkim Sławkowem.

Z informacji podanych przez fanpage "Wokół Tatr" wynika, że okno czasowe na podziwianie tego zjawiska jest mocno ograniczone, gdyż najbardziej spektakularny etap kwitnienia zamyka się w zaledwie jednym lub dwóch tygodniach. Twórcy profilu zwracają również uwagę na to, że obszary z czerwonymi uprawami co roku zmieniają swoją lokalizację, dlatego najpewniejszym źródłem wiedzy są relacje na bieżąco zamieszczane w sieci. Według autorów, do najpiękniejszych miejsc zazwyczaj zaliczają się okolice Kieżmarku, oferujące wspaniały widok na majestatyczną panoramę Tatr, choć w tym sezonie ilość koniczyny w tamtym rejonie jest zauważalnie mniejsza, a dodatkowo dominuje tam rzepak.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki