Tragiczny wypadek w Tatrach. 52-letni Polak spadł ze szlaku
Sobotnia wyprawa w Tatry Zachodnie zakończyła się tragedią. 17 października w słowackiej części gór doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem 52-letniego turysty z Polski. Mężczyzna pokonywał odcinek szlaku zabezpieczony łańcuchami, gdy stracił równowagę i spadł pod skalną ścianę.
Jak poinformowała słowacka Horská záchranná služba (HZS), zgłoszenie o wypadku dotarło do centrum operacyjnego ratownictwa górskiego w godzinach popołudniowych. Do tragedii doszło w rejonie Skriniarek, poniżej Gankowej Kopy, w głównej grani słowackich Tatr Zachodnich.
Na miejsce wezwano śmigłowiec ratunkowy
Sytuacja była bardzo poważna. Ratownicy HZS z ośrodka w Tatrach Zachodnich, pełniący dyżur na Zwierówce, poprosili o wsparcie załogę śmigłowca ratunkowego. Na pokład maszyny zabrano dwóch ratowników, którzy wraz z lekarzem polecieli w rejon wypadku.
Niestety, mimo szybkiej reakcji służb nie udało się uratować 52-latka. Gdy ratownicy dotarli do mężczyzny, jego obrażenia były tak poważne, że nie dawały szans na przeżycie. Lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon turysty.
Ciało turysty przetransportowano śmigłowcem
Po zakończeniu działań ciało zmarłego Polaka przetransportowano śmigłowcem na Zwierówkę. Tam zostało przekazane funkcjonariuszom słowackiej policji oraz lekarzowi odpowiedzialnemu za oględziny zwłok.
Słowacka HZS przekazała rodzinie i bliskim zmarłego wyrazy szczerego współczucia.
Tragedia jest kolejnym przypomnieniem, jak wymagające potrafią być górskie szlaki, szczególnie na odcinkach z ekspozycją i zabezpieczeniami łańcuchowymi. Nawet na trasie wyposażonej w sztuczne ułatwienia chwila nieuwagi lub utrata przyczepności mogą doprowadzić do dramatycznych konsekwencji.
