Groźny wypadek w Białce Tatrzańskiej. 10-letnie dziecko w ciężkim stanie

W poniedziałkowe popołudnie w Białce Tatrzańskiej doszło do poważnego wypadku drogowego. Samochód osobowy zjechał z jezdni i z impetem uderzył w ogrodzenie. W wyniku zdarzenia ciężkich obrażeń doznało 10-letnie dziecko, po które przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Policjant i strażacy na łące w Białce Tatrzańskiej przy śmigłowcu LPR. O wypadku dziecka przeczytasz na SE.
Autor: KP PSP Zakopane/ Facebook

Wypadek w Białce Tatrzańskiej. Ranne 10-letnie dziecko

Do dramatycznego wypadku doszło w poniedziałek, 20 lipca, na terenie Białki Tatrzańskiej. Osobowe auto z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechało z jezdni prosto do rowu, zatrzymując się dopiero na ogrodzeniu. W wyniku zderzenia mocno ucierpiało 10-letnie dziecko. Stan poszkodowanego był na tyle poważny, że wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Zdarzenie miało miejsce po południu na ulicy Kaniówka. Kierowca pojazdu nagle stracił panowanie nad kierownicą, przez co samochód zjechał z asfaltowej drogi, wpadł do rowu i zderzył się z płotem.

Służby otrzymały zgłoszenie i błyskawicznie pojawiły się na miejscu. Interweniowali strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Zakopanem oraz ochotnicy z OSP KSRG Białka Tatrzańska i OSP Bukowina Tatrzańska. Do akcji zaangażowano również patrole policyjne oraz ratowników medycznych.

Ze względu na rozległe obrażenia u 10-latka podjęto decyzję o wezwaniu transportu lotniczego. Śmigłowiec ratunkowy przetransportował poszkodowane dziecko do specjalistycznego szpitala w Krakowie, gdzie udzielono mu dalszej pomocy.

– Poważnych obrażeń doznało 10-letnie dziecko – przekazał rzecznik zakopiańskiej policji.

Wstępne badania potwierdziły, że kobieta siedząca za kierownicą pojazdu była trzeźwa. Obecnie zakopiańscy policjanci prowadzą śledztwo mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn utraty kontroli nad autem. Mundurowi zaznaczają, że w wypadku nie uczestniczyły żadne inne samochody.

Utrudnienia na ulicy Kaniówka po wypadku

Wypadek wygenerował spore problemy z płynnością ruchu w okolicy. Ulica Kaniówka została całkowicie wyłączona z ruchu, a kierowcy musieli korzystać z objazdów wyznaczonych przez funkcjonariuszy drogówki, aby ominąć zablokowany odcinek.

Działania służb na miejscu zdarzenia trwały wiele godzin. Zespoły medyczne zabezpieczały rannego chłopca, straż pożarna neutralizowała zagrożenia przy uszkodzonym pojeździe, a technicy policyjni zabezpieczali ślady niezbędne do rekonstrukcji zdarzenia.

Zgodnie z komunikatem wydanym po godzinie 17.42 droga wciąż była zablokowana. Służby cały czas operowały w rejonie rozbitego samochodu, zabezpieczając ślady i porządkując jezdnię.

Policja na bieżąco apelowała do zmotoryzowanych o cierpliwość i kierowanie się na wytyczone trasy alternatywne. Funkcjonariusze kierowali ruchem, by rozładować zatory powstające w pobliżu miejsca wypadku.

Śledczy cały czas badają okoliczności poniedziałkowego zdarzenia. Zdjęcia z miejsca zdarzenia:

Pokój Zbrodni
Dramatyczny finał osiemnastki. Na Oliwię rzucił się jej własny chłopak | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki