Jędraszewski znowu GRZMI. Mówi o wielkiej agresji, piekle i esesmanach

2020-10-26 15:13 mad, PAP
Jędraszewski znowu PRZYWALIŁ. Mówi o wielkiej agresji, piekle i esesmanach
Autor: Łukasz Gągulski

Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów - tak metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski odniósł się do protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Duchowny hierarcha znany z ciętego języka powiedział też, co myśli o "piekle kobiet". Jego słowa są wstrząsające.

Zdaniem hierarchy potrzeba nam "wielkiego namysłu" nad tym, co dzieje się w społeczeństwie i modlitwy o "zbiorowe nawrócenie".

"Wszyscy jesteśmy bardzo przejęci wydarzeniami, jakie wstrząsają Polską od kilku dni, wielkimi protestami, zwłaszcza ludzi młodych, którzy uważają, że rozpętało się dla nich piekło. Mówi się o piekle kobiet. To przyjmuje wyrazy świadczące o wielkimi niezrozumieniu, czym jest człowiek, czym jest życie, począwszy od chwili poczęcia do momentu naturalnej śmierci. Ta podstawowa wrażliwość w niektórych kręgach przestała istnieć i działać" - powiedział w przesłaniu przekazanym mediom metropolita krakowski.

"Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów, miejsc świętych" - mówił abp Jędraszewski.

Dodał, że osobiście jest bardzo przejęty zniszczeniem plenerowej wystawy z okazji 100-lecia urodzin Jana Pawła II prezentowanej na krakowskich Plantach nieopodal kurii.

"Zwłaszcza uderzyły mnie napisy i znaki na dwóch planszach. Pierwsza to stare zdjęcie, kiedy mama przyszłego papieża trzyma swoje dziecko na kolanach i tam został umieszczony napis "piekło kobiet". Boże, gdyby pani Emilia nie chciała urodzić dziecka, a jej ciąża była zagrożona, nie mielibyśmy kogoś tak wielkiego, najwspanialszego z rodu Polaków w całych naszych dziejach, nie mówiąc o dziejach świata i Kościoła" - powiedział metropolita krakowski.

Arcybiskup mówił, że oburza go także umieszczenie znaku, jakim posługiwali się esesmani na zdjęciu przedstawiającym modlącego się Jana Pawła II.

"To świadczy o tym, że coś pęka w naszym społeczeństwie. Dzieje się coś bardzo niedobrego. To musi być przedmiotem namysłu ze strony wszystkich, by ratować najbardziej zdrową tkankę polskiego narodu. Tkankę moralną, o którą tak bardzo był zatroskany i o którą walczył św. Jana Paweł II wtedy, kiedy był duszpasterzem, biskupem Krakowa i kardynałem, a potem papieżem" - powiedział abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski odniósł się do pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1991 r., której motywem przewodnim był dekalog.

"Dekalog, który w przykazaniach od czwartego do dziesiątego mówi to samo, co jest wyrażone w prawie naturalnym, gdzie troska o życie drugiego i odpowiedzialność za życie drugiego człowieka jest najświętszym obowiązkiem każdego z nas" - powiedział abp Jędraszewski.

"Potrzeba nam pod tym względem wielkiego namysłu, wielkiej rozwagi także w sferze edukacyjnej, a gdy chodzi o wierzących, wielkiej modlitwy o zbiorowe nawrócenie" - dodał.(PAP)

Polki powiedziały: dość! Protesty zalały ulice polskich miast