Osiem lat po pożegnaniu Kory. Osobiste refleksje o wybitnej piosenkarce
Liderka Maanamu zapisała się w pamięci odbiorców jako prawdziwy fenomen i autorka ponadczasowych utworów. Polacy uwielbiali jej twórczość, dlatego informacja o nagłym odejściu gwiazdy wywołała powszechny smutek wśród całego społeczeństwa.
Mimo że od tamtych ponurych chwil minęło już osiem lat, wspomnienia o legendarnej postaci nadal nie tracą na swojej sile.
Nawiązując do tego smutnego jubileuszu, zdecydowaliśmy się przybliżyć niezwykłą biografię ulubienicy tłumów.
Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5.30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora. Wielka artystka, piosenkarka, poetka, malarka. Wyjątkowa kobieta, żona, matka, siostra, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy. Zaangażowana w ruch hipisowski, w działalność pierwszej Solidarności, w budowę demokracji i ruchy kobiece - osiem lat temu taka informacja Kamila Sipowicza zasmuciła muzyczny świat.