67-latka zginęła po upadku do studni! Tragedia we Frydrychowicach.

Dramatyczne zdarzenie w powiecie wadowickim we Frydrychowicach. 67-letnia kobieta wpadła do wąskiej studni. Choć rodzina zareagowała błyskawicznie i wyciągnęła ją przed dotarciem służb, długa reanimacja nie przyniosła skutku i seniorka zmarła. Przyczyny wypadku badają teraz śledczy pod nadzorem prokuratora.

Tył ambulansu z włączonymi sygnałami świetlnymi. O tragedii we Frydrychowicach przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay.com Karetka pogotowia

Dramat we Frydrychowicach. Kobieta zmarła po wpadnięciu do studni

Do tragicznego zdarzenia doszło dziś, 25 lipca około godziny 13:00 we Frydrychowicach w powiecie wadowickim. Na jednej z prywatnych posesji 67-letnia kobieta wpadła do wąskiej studni o wymiarach 60 na 40 cm. Z informacji zebranych przez służby wynika, że najbliżsi natychmiast ruszyli z pomocą i zdołali wyciągnąć kobietę na zewnątrz, zanim na miejsce dotarły wozy strażackie oraz karetka. Po przybyciu służb ratowniczych natychmiast podjęto akcję reanimacyjną, w którą zaangażowani byli zarówno strażacy, jak i ratownicy medyczni. Niestety, mimo intensywnych wysiłków, lekarz ostatecznie musiał stwierdzić śmierć 67-latki.

Sonda
Czy woj. małopolskie to rzeczywiście najlepsze województwo w Polsce?

– Niestety stwierdzono zgon. Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej, czyli ponad 20 mundurowych PSP i OSP – przekazał RMF24 kpt. Hubert Ciepły, rzecznik Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Policja i prokuratura badają sprawę śmierci 67-latki z Frydrychowic

Po zakończeniu działań ratowniczych teren tragedii został zabezpieczony przez strażaków i przekazany w ręce policji. Obecnie funkcjonariusze wspólnie z prokuratorem prowadzą szczegółowe śledztwo, mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn upadku seniorki do wody. Jak dotąd śledczy nie podali do publicznej wiadomości, czy kobieta wykonywała w pobliżu studni jakieś czynności gospodarcze, czy też doszło do nieszczęśliwego wypadku z innych powodów. Pewne jest natomiast to, że reakcja rodziny była błyskawiczna i podjęto wszelkie możliwe kroki, by ratować życie 67-latki. Dalsze postępowanie prokuratorskie ma przynieść odpowiedź na pytanie, co doprowadziło do tego fatalnego zdarzenia we Frydrychowicach. Policja na ten moment odmawia komentowania sprawy.

Mały koziołek wpadł do studni. Potrzebna była pomoc

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki