Archiwum X rozwiązało zagadkę zabójstwa sprzed 27 lat. Teraz śledczy czekają na kluczową opinię

Sprawa przez ponad ćwierć wieku pozostawała nierozwiązana. Teraz śledztwo nabrało tempa. Prokuratura czeka na opinię biegłych dotyczącą stanu psychicznego 52-letniego mężczyzny podejrzanego o zlecenie zabójstwa własnego ojca. Od jej treści zależą kolejne kroki w postępowaniu.

Technik śledczy na miejscu zbrodni obok żółtych znaczników i łuski. O śledztwie Archiwum X przeczytasz na SE.
Autor: Canva/ Archiwum prywatne
  • Do końca sierpnia ma być gotowa opinia psychiatryczna 52-letniego podejrzanego.
  • Mężczyzna usłyszał zarzut zlecenia zabójstwa swojego ojca w 1999 roku.
  • Przełom w sprawie przyniosły działania śledczych i funkcjonariuszy policyjnego „Archiwum X”.
Archiwum X po 24 latach rozwiązało sprawę morderstwa dwóch nastolatek. Co stało się z Anną K. i Martą Sz.?

Biegli badają podejrzanego

Prokuratura Okręgowa w Radomiu poinformowała, że 52-letni Sławomir K. przeszedł badanie psychiatryczne w warunkach ambulatoryjnych. W badaniu uczestniczyli psychiatra oraz psycholog. Jak przekazała naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Radomiu, prok. Aneta Ulanowska-Gawaś, opinia ma być gotowa do końca sierpnia. To właśnie od jej treści zależeć będą dalsze decyzje śledczych. Mężczyzna przebywa obecnie w tymczasowym areszcie. Odpowiada za kierowanie wykonaniem zabójstwa swojego ojca. Za zarzucany czyn grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Zbrodnia sprzed ponad 27 lat

Śledczy uważają, że do zabójstwa doszło 21 stycznia 1999 roku w Nowym Mieście nad Pilicą. Według prokuratury wykonawcą zbrodni był Robert C., który miał działać na polecenie Sławomira K., syna ofiary. Obaj w tamtym czasie służyli w Legii Cudzoziemskiej we Francji.

Z ustaleń wynika, że 23-letni wówczas Sławomir K. był skonfliktowany z ojcem i dlatego miał zdecydować się na zlecenie jego zabójstwa. Robert C. przyjechał do Polski z przygotowanym planem. Miał znać adres ofiary i dysponować nożem, którym dokonano zbrodni. Po zabójstwie ukrył narzędzie w łazience dworca PKS, a następnie wyjechał autobusem do Warszawy i wrócił do Francji.

Przełom dzięki "Archiwum X"

Przez wiele lat sprawa pozostawała niewyjaśniona. Przełom nastąpił dzięki pracy prokuratorów, funkcjonariuszy policyjnego „Archiwum X” oraz policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Kluczową rolę odegrały nowoczesne badania genetyczne i daktyloskopijne, które pozwoliły śledczym wrócić do sprawy i postawić zarzuty.

Już w 2018 roku prokuratura przedstawiła Robertowi C. zarzut zabójstwa. Mężczyzna od lat mieszka jednak we Francji i posiada obywatelstwo tego kraju. Mimo wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania nie został przekazany Polsce. Francuskie władze uznały, że zgodnie z tamtejszym prawem sprawa uległa przedawnieniu i odmówiły jego wydania.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki