To jest historia inna niż wszystkie. Marysia urodziła się sześć lat temu. Jeszcze podczas ciąży jej rodzice dowiedzieli się, że ich córeczka najprawdopodobniej urodzi się bez rączek. Przyjęli diagnozę ze spokojem i z radością oczekiwali jej przyjścia na świat. Okazało się, że przyczyną niewykształcenia kończyn górnych jest wrodzona wada genetyczna. Od najmłodszych lat Marysia jednak udowadniała, że niczym nie ustępuje rówieśnikom. Jej nóżki szybko i intuicyjnie przejęły rolę rąk. To nimi Marysia "przybija piątkę" na powitanie, rysuje, pisze, bawi się, precyzyjnie ubiera małym lalkom jeszcze mniejsze ubranka.
To właśnie nóżkami trzyma kubek i spożywa posiłki, a ostatnio nawet nauczyła się przewlekać igłę nitką. 6–latka chodzi na pływalnie z rówieśnikami, a z koleżankami z osiedla tworzą dziewczęcą paczkę. – Córka mi kiedyś powiedziała: wiesz mamo ja to mam takie "nogoręce". I tak już zostało – mówi pani Anna, mama Marysi. W marcu tego roku rodzice Marysi Anna i Szymon postanowili stworzyć blog "Mała Marysia – wielkie rzeczy" na którym pokazują codzienność córki. Robią to, żeby oswoić innych z jej niepełnosprawnością a także by okazać wsparcie tym którzy go potrzebują. Blog szybko zyskał dużą popularność. Śledzi go obecnie 42 tysiące osób. Ostatnio jednak, podczas rodzinnego wyjścia do jednej z restauracji w Kalwarii Zebrzydowskiej wydarzyło się coś co zaskoczyło rodziców, a Marysię doprowadziło do łez.
Gdy rodzina czekała na zamówiony posiłek, nieznajoma kobieta podeszła do nich i zrugała Marysię, że trzyma nogi na stole. Była do tego stopnia agresywna, że wręcz krzyczała na dziecko. Obsługa restauracji nie stanęła w obronie dziecka, a kelnerka rzuciła w stronę rodziny "nogi ze stołu". Zareagowali inni goście, jednak kobieta nie przeprosiła niepełnosprawnej dziewczynki. - Na publiczne zwrócenie uwagi dziecku odwagi wystarczyło. Na podejście do tego samego dziecka i zwyczajne „przepraszam” już nie. Dlatego mamy dziś jedną małą prośbę. Jeżeli zobaczycie kiedyś coś nietypowego, coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się niewłaściwe albo Was oburza, zanim skomentujecie, spróbujcie zadać sobie pytanie: dlaczego ta osoba tak robi? Być może istnieje powód, którego po prostu nie znacie – mówią rodzice Marysi.
Marysię można wesprzeć tutaj: https://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/maria_chojnacka_21111/