Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Kiedyś była gwiazdą seriali i pokazywała swoje wdzięki na ekranie

Dominika Chorosińska zanim stała się jedną z najbardziej znanych posłanek Prawa i Sprawiedliwości, popularność zdobywała w showbiznesie. Jako aktorka, wówczas pod nazwiskiem panieńskim, czyli Figurska, występowała w lubianych serialach i filmach. Wiele osób pamięta ją jako Ewę z "M jak miłość". Jedną z jej pierwszych ról była natomiast ta w serialu "Zostać miss".

Dominika Chorosińska od 2019 roku jest posłanką Prawa i Sprawiedliwości. Zanim trafiła do Sejmu to w 2018 roku wystartował w wyborach samorządowych z listy PiS, uzyskała mandat radnej Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W listopadzie 2023 roku była też ministrem kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Posłanka PiS zdobyła sławę dzięki "M jak miłość"

Jednak Polacy znają ją o wiele dłużej, bo przez całe lata Chorosińska, pod panieńskim nazwiskiem Figurska, była aktorką. Grała w serialach i filmach, a największą rozpoznawalność przyniosła jej rola w "M jak miłość". Grała tam spokojną Ewę, która została kochanką Krzysztofa Zduńskiego, męża serialowej Marysi.

Ta rola była jedną z jej pierwszych, ale aktorka debiutowała już w 1999 roku w filmie "Skok". Występowała też w takich serialach jak: "Na dobre i na złe", "Gorący temat", "Pierwsza miłość", "Barwy szczęścia", "Ratownicy", czy "Zostać miss". W czasie tych aktorskich wyzwań nieraz pokazywała się w ujęciach, które śmiało można nazwać pikantnymi. Chorosińska pokazywała swoje wdzięki w odważnych scenach. Zaś jednym z najbardziej znanych filmów, w których grała Dominika Chorosińska jest "Smoleńsk". 

Małżeństwo polityczki omal się nie rozpadło. Potężny kryzys 

Prywatnie posłanka od lat tworzy związek z aktorem Michałem Chorosińskim znanym m.in. z seriali "Lombard: życie pod zastaw", "Korona Królów" czy "M jak miłość". Jednak w ich małżeństwie nie zawsze było idealnie, co więcej, para przechodziła przez potworny kryzys! Dziś sami o tym mówią i nie ukrywają, że przezwyciężyli poważne przeszkody. Obecna posłanka wdała się w romans, którego owocem, jak rozpisywały się media, miało być dziecko. Chorosińscy jednak przetrwali kryzys, a ich relacja jeszcze bardziej się umocniła. Kobieta w jednym z wywiadów mówiła, że to wiara pomogła im przejść przez najgorsze:

-  Skleiliśmy małżeństwo, choć z ludzkiego punktu widzenia było to niemożliwe. Najpierw zaczęła mnie rozsadzać tęsknota za sakramentami. Pewnego dnia na targach książki przypadkowo natknęłam się na Dzienniczek s. Faustyny. Przeglądając go, znalazłam zdanie, że mogą przyjść do mnie najwięksi grzesznicy. Poczułam, że zalewa mnie strumień boskiej miłości. Dziś uważam, że to m.in. s. Faustyna uratowała moje małżeństwo - opowiadała. 

Zaś w wywiadzie telewizyjnym, gdy była gościem w czasie rozmowy o wierności i zdradach, komentowała, że oberwała po tym, jak postanowiła wziąć udział w akcji "Wierność jest sexy": - Tak. Dostało [mi się]. Bo jak "jawnogrzesznica" ma czelność mówić o wierności? Otóż ma czelność, a nawet pełne prawo. Bo zasmakowała jednego i drugiego: życia w czystości, wierności oraz zdrady. I już z doświadczenia wie, co dobre - mówiła w "Pytaniu na śniadanie" kilka lat temu.

Sam Michał Chorosiński także nie ukrywa, że w małżeństwie trzeba pracować na miłość i relacje, a przepisu na udany związek po prostu nie ma: - Nie ma recepty, która jest odpowiednia dla wszystkich. Każdy wypracowuje swoje sposoby, sprzymierzeńcem jest czas. Czas na poznanie siebie, wzajemną akceptację wad i zrozumienie, że nikt nie jest idealny. Wspólne szukanie kompromisów. 

Posłanka PiS Dominika Chorosińska dała "popis" w Sejmie. Skandal, że aż strach!

Ostatnio o posłance PiS było bardzo głośno, niestety nie z powodu jej sejmowej pracy czy ważnych działań. Mianowicie polityczka została nagrana, jak w czasie sejmowych obrad na sali plenarnej... zaczęła szczekać.  - Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka - przekonywała później w mediach, co miało nawiązywać do afery z kręgów KO. Za takie zachowanie na posłankę Prawa i Sprawiedliwości spadła lawina krytyki, być może odpowie ona przed komisją etyki.

W obronę wziął ją mąż: - Przede wszystkim przeraża mnie fala hejtu, jaka spadła na żonę i na naszą rodzinę. Ostatnie dni to niewiarygodny lincz na kobiecie  i co znamienne, w większości autorami są mężczyźni. Dla mnie to niewyobrażalne – powiedział w rozmowie z "Faktem" aktor. I przekonywał, że reakcja na zachowanie jego żony jest nieproporcjonalna. 

NIŻEJ ZDJĘCIA DOMINIKI CHOROSIŃSKIEJ Z MŁODOŚCI

EXB wstęp 9.09.2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki