- Andrzej Zaucha, popularny piosenkarz, został zastrzelony 10 października 1991 roku w Krakowie, w wieku 42 lat.
- Zabójstwa dokonał Yves, mąż kochanki Andrzeja Zauchy. Motywem była zazdrość.
- Yves oddał wiele strzałów w kierunku Zauchy, a jedna z kul przypadkowo trafiła i zabiła również Zuzannę. Strzelanina miała miejsce na parkingu przy Teatrze Stu w Krakowie.
- Sprawca oddał się w ręce policji, przyznał się do zabójstwa z premedytacją i został skazany na 15 lat więzienia.
Tragiczna śmierć Andrzeja Zauchy? Kulisy romansu, który zakończył się krwawym dramatem
Andrzej Zaucha znajdował się u szczytu popularności, jednak jego życie prywatne było naznaczone ogromnym cierpieniem. Dwa lata przed własną śmiercią pochował ukochaną żonę Elżbietę, która zmarła nagle z powodu pęknięcia tętniaka mózgu i udaru, osierocając ich 15-letnią córkę. Artysta niezwykle ciężko przeżył tę stratę. Jak wspominali po latach jego przyjaciele, ukojenia szukał w pracy. To właśnie wtedy otrzymał rolę w spektaklu „Pan Twardowski” w krakowskim Teatrze STU. Na scenie partnerowała mu młoda, początkująca aktorka Zuzanna.
Między doświadczonym wokalistą a młodszą o 16 lat kobietą szybko wybuchł gorący romans. Dla pogrążonego w żałobie Zauchy ta relacja była przede wszystkim próbą ucieczki od bolesnej samotności. Sytuację komplikował jednak fakt, że Zuzanna miała męża – francuskiego reżysera o imieniu Yves. Mężczyzna początkowo nie miał pojęcia o niewierności żony, dopóki nie nakrył zakochanych na gorącym uczynku. Gdy wrócił niespodziewanie z zagranicy i zastał zamknięte drzwi, wyważył je w obawie o bezpieczeństwo małżonki. W sypialni zastał zapinającego w pośpiechu rozporek piosenkarza i roznegliżowaną Zuzannę. To wtedy z ust wzburzonego Francuza padła złowroga zapowiedź: „Będę musiał cię zabić!”.
Egzekucja na krakowskim parkingu. Kochanka próbowała zasłonić Zauchę przed kulami
Niestety, nikt nie potraktował tych słów poważnie. Piosenkarz zignorował groźby, a Zuzanna, mimo zapewnień składanych mężowi, nie zakończyła potajemnych spotkań. Yves tymczasem metodycznie przygotowywał się do zemsty. Zdobył broń palną za granicą i przemycił ją do Polski w bagażniku swojego samochodu. Tragiczny finał nastąpił 10 października 1991 roku. Zazdrosny mąż zaczaił się na parkingu w pobliżu Teatru STU, gdzie zaparkowany był Mercedes wokalisty.
Gdy po zakończonym spektaklu para podeszła do samochodu, Yves bez wahania pociągnął za spust. Francuz podszedł i oddał cztery strzały w kierunku piosenkarza, a potem wystrzelił jeszcze pięć kul w leżące ciało. Niestety, jeden z pocisków rykoszetem trafił również Zuzannę, która próbowała zasłonić kochanka przed kulami wystrzelonymi przez swojego męża. Kobieta zmarła, a o jej zgonie napastnik dowiedział się dopiero podczas przesłuchania na policji, gdzie sam się zgłosił bezpośrednio po dokonaniu czynu. Ta podwójna śmierć Andrzeja Zauchy oraz jego partnerki zszokowała całą Polskę.
Jaki wyrok usłyszał zabójca Andrzeja Zauchy? Sprawca wyszedł już na wolność
Proces sądowy ruszył w kwietniu 1992 roku i przyciągnął uwagę ogólnokrajowych mediów. Francuski reżyser przyznał się do zabójstwa z premedytacją oraz nielegalnego posiadania broni, jednak konsekwentnie zaprzeczał, jakoby celowo chciał pozbawić życia swoją żonę. Co ciekawe, oskarżony nie wnosił o łagodniejszy wymiar kary i ze skruchą przyjął decyzję sądu. Zabójca artysty został skazany na 15 lat pozbawienia wolności i odsiedział cały wyrok. Więzienne mury opuścił w 2006 roku. Po wyjściu na wolność zmienił nazwisko i zdecydował się pozostać w Polsce.
Andrzej Zaucha został pochowany na Cmentarzu Batowickim w Krakowie, spoczywając w jednym grobie ze swoją przedwcześnie zmarłą żoną Elżbietą. Zuzanna spoczęła natomiast w rodzinnym Nowym Sączu.