Mściwy ojciec zastrzelił córkę i zięcia, ranił teściową. Krwawa zemsta odcisnęła piętno

2026-08-02 5:20

Minął rok od zbrodni, która wstrząsnęła Polską i na zawsze zmieniła spokojne oblicze Starej Wsi koło Limanowej (woj. małopolskie). Choć w kalendarzu zmieniły się daty, a przyroda wokół Beskidu Wyspowego przeszła pełny cykl pór roku, dla mieszkańców i ocalałych członków rodziny czas zatrzymał się 27 czerwca 2025 r. To właśnie wtedy doszło do krwawej egzekucji, której sprawcą okazał się 57-letni Tadeusz Duda. Mężczyzna z zimną krwią odebrał życie córce Justynie oraz zięciowi Zbigniewowi, a także ciężko ranił teściową, Elżbietę T.( 72 l.). 

Nic nie zapowiadało, że ten czerwcowy dzień zamieni się w jeden z najczarniejszych przypadków w historii polskiej kryminalistyki. Tadeusz Duda, od dłuższego czasu skonfliktowany z rodziną, przekroczył próg domu swoich teściów, mieszkających po sąsiedzku Elżbiety i Feliksa T., trzymając w ręku broń palną. Pierwszy strzał wymierzył w 72-letnią teściową. Kula trafiła kobietę w brzuch. Cudem przeżyła ten atak, choć lekarze musieli usunąć jej nerkę. Wiele tygodni spędziła na szpitalnym oddziale. Teścia ocalił, choć wymierzył już w niego lufę obrzyna, czyli przerobionej chałupniczo dubeltówki. Furia napastnika nie zakończyła się jednak na strzałach do kobiety.

Dokonał egzekucji na rodzinie

Zdesperowany, naładowany złą energią Duda ruszył do domu, w którym wraz z mężem i malutką córeczką mieszkała jego najmłodsza córka Justyna. Najpierw dostrzegł na podwórku zięcia Zbigniewa. Wymierzył do niego z broni i zaczął strzelać. Mąż Justyny zginął na miejscu. Duda próbował dostać się do środka domu, ale drzwi były zamknięte. Wybił okno i wymierzył w kierunku Justyny, która akurat trzymała w ramionach roczną Polę. Młoda kobieta skonała na oczach szwagra, który próbował zatamować krew z rany postrzałowej.

Gigantyczna obława za Tadeuszem Dudą

Po dokonaniu masakry Tadeusz Duda uciekł w okoliczne lasów. Był znanym w okolicy kłusownikiem i doskonale znał każdy metr w Beskidzie Wyspowym. Ruszyła gigantyczna obława, w której brało udział 1000 policjantów.

 Prowadzimy akcję zarówno z powietrza jak i lądu. Mamy śmigłowiec, drony, psy tropiące. Przeczesywany jest bardzo rozległy teren górzystego masywu leśnego. Sprawdzamy wszystkie zabudowania, pustostany i miejsce, w których mógłby ukrywać się 57-latek – mówiła Justyna Batko, z Komendy Miejskiej Policji w Limanowej.

Mieszkańcy okolicznych domów żyli w ciągłym strachu. Zamknęli drzwi i okna przed uzbrojonym szaleńcem.

Finał poszukiwań nastąpił 1 lipca 2025 r. Ciało mordercy znaleziono kilkanaście metrów od drogi powiatowej łączącej Starą Wieś z Kamienicą. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna popełnił samobójstwo, strzelając sobie w skroń. Obok zwłok zabezpieczono broń palną oraz długi na kilka stron list pożegnalny.

Dlaczego doszło do tragedii?

Z perspektywy roku śledczy oraz bliscy wciąż próbują odpowiedzieć na pytanie: dlaczego doszło do tak strasznej tragedii?

Motywem zbrodni okazał się narastający od lat konflikt domowy. Duda od dłuższego czasu znęcał się nad żoną i dziećmi, co doprowadziło do wszczęcia procedur prawnych, podczas których najmłodsza z piątki dzieci Dudy – Justyna - zeznawała przeciwko ojcu.

Dzień przed tragedią mężczyzna udał się na komisariat policji, gdzie zapoznał się z aktami sprawy karnej prowadzonej przeciwko niemu. Dowiedział się wówczas, że nałożono na niego nakaz opuszczenia wspólnego domu oraz zakaz zbliżania się do rodziny. Ta świadomość, że traci kontrolę nad swoimi ofiarami oraz, że wkrótce odpowie przed sądem za lata przemocy, prawdopodobnie pchnęła go do ostatecznego, desperackiego kroku. I dlatego postanowił dokonać krwawej zemsty na tych, którzy odważyli się sprzeciwić jego tyranii.

Dziś, rok po tych dramatycznych wydarzeniach, wieś próbuje wrócić do normalności, choć pamięć o piątku 27 czerwca 2025 r.,  jest wciąż niezwykle żywa. Na drzwiach domu teściów do dziś widać ślady po kulach, a wspólna mogiła Justyny i Zbigniewa na cmentarzu w Limanowej tonie w świeżych kwiatach i zniczach. Ich córeczka pozna kiedyś tragiczną historię rodziców.

– Pola ma się dobrze, sąd ustanowił dla niej rodzinę zastępczą, którą stworzył nasz brat Krzysztof z żoną. Niczego jej nie brakuje. Wszyscy ją kochamy – powiedział nam Dariusz, brat zabitego ojca dziewczynki.

Pokój Zbrodni - Tadeusz Duda

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys bądź masz myśli samobójcze, zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 12 12 12
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • Strona internetowa pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki