- W miejscowości Nidek doszło do śmiertelnego wypadku drogowego.
- 41-letni kierowca samochodu marki Peugeot z nieustalonych przyczyn zjechał z drogi do rowu i uderzył w drzewo.
- Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury.
Tragedia w Nidku. Peugeot uderzył w drzewo na prostej drodze
Dramatyczne sceny rozegrały się w środę, 14 stycznia na drodze powiatowej nr 1743K w Nidku, niedaleko Andrychowa. Jak informują policjanci z Komisariatu Policji w Andrychowie, którzy pracowali na miejscu zdarzenia, wszystko wydarzyło się na prostym odcinku trasy. To właśnie tam kierujący samochodem marki Peugeot, 41-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego, nagle stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał do przydrożnego rowu, gdzie jego tragiczną podróż zakończyło potężne uderzenie w drzewo.
Ratownicy medyczni przez długi czas prowadzili akcję reanimacyjną, próbując przywrócić funkcje życiowe poszkodowanemu mężczyźnie. Niestety, ich wysiłki okazały się bezskuteczne. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie policji, „pomimo podjętej akcji reanimacyjnej, kierowcy – 41-letniego mieszkańca powiatu wadowickiego, nie udało się uratować”. Lekarz stwierdził zgon na miejscu.
Śledztwo w sprawie wypadku w Nidku. Prokuratura wyjaśni przyczyny śmierci 41-latka
Na odcinku drogi, gdzie doszło do tragedii, przez wiele godzin pracowali funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratora. Grupa dochodzeniowo-śledcza zabezpieczała ślady i zbierała materiał dowodowy, który ma pomóc w odtworzeniu ostatnich chwil życia 41-latka.
Decyzją prokuratora ciało zmarłego mężczyzny zostało zabezpieczone. Jak informuje policja, zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która ma dać odpowiedź na pytanie o dokładną przyczynę śmierci. Śledztwo prowadzone w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wadowicach, pozwoli wyjaśnić dokładne okoliczności i przyczyny tego zdarzenia. Postępowanie jest w toku.
Policjanci, w związku z tragedią, po raz kolejny apelują do kierowców o rozsądek i zachowanie szczególnej ostrożności. Funkcjonariusze przypominają, że zwłaszcza w okresie zimowym warunki na drogach mogą być zdradliwe i zmieniać się z minuty na minutę.