Napięcie na Bliskim Wschodzie paraliżuje loty z Krakowa. Dwa samoloty uziemione

2026-03-03 20:23

Konflikt w rejonie Zatoki Perskiej ma bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie portu w Balicach. Dwa samoloty zostały uziemione, a rozkład lotów ulega codziennym modyfikacjom. Jak donosi Radio ESKA, krakowskie lotnisko musi radzić sobie z dużą dynamiką zdarzeń i dostosowywać procedury do nieprzewidywalnych warunków.

Lotnisko Balice

i

Autor: Jiri Ikonomidis, / nappy/ Pexels.com
  • Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do uziemienia dwóch samolotów należących do przewoźników Fly Dubai i Air Arabia.
  • Podróżni nie polecą z Krakowa do takich miast jak: Abu Zabi, Amman, Tel Awiw, Dubaj oraz Szardża.
  • Większość towarzystw lotniczych podjęła decyzję o wstrzymaniu rejsów w tamte rejony przynajmniej do 7 marca.
  • Pracownicy krakowskiego portu utrzymują stały kontakt z liniami lotniczymi i na bieżąco informują pasażerów o modyfikacjach w harmonogramie.

Napięcie militarne w rejonie Zatoki Perskiej skutkuje utrudnieniami operacyjnymi w porcie lotniczym Kraków-Balice. Na płycie lotniska przymusowo pozostały maszyny linii Fly Dubai oraz Air Arabia, a siatka połączeń uległa znacznemu uszczupleniu.

Sytuacja wojenna wymusiła zawieszenie rejsów do pięciu lokalizacji. Rzeczniczka portu, Monika Chylaszek, oficjalnie potwierdziła, które trasy zostały wykreślone z rozkładu w związku z zaistniałym zagrożeniem.

-Kierunki, które w tej chwili są odwoływane z naszego lotniska to Abu Zabi, Amman, Tel Awiw, Dubaj i Szardża - mówiła w rozmowie z Radiem ESKA Monika Chylaszek, rzeczniczka Kraków Airport.

Łukasz Strutyński, pełniący funkcję prezesa zarządu Kraków Airport, zaznacza, że priorytetem jest przekazywanie pasażerom aktualnych danych, które spływają od przewoźników, aby zminimalizować dezorientację. 

– Towarzyszy nam pewna nieprzewidywalność, jeżeli chodzi o prognozowanie nawet średniej perspektywy, już nie mówię o długiej perspektywie. Tak naprawdę mam informacje od przewoźników na najbliższe parę dni. Na bieżąco je też komunikujemy po to, żeby nasi pasażerowie oczywiście mieli świadomość tego, co się dzieje, chociaż zawsze jak podkreślamy, to przewoźnik jest tym, który powinien z pasażerem być w tym kontakcie i przekazać mu bardzo szczegółowe informacje co do losów jego rejsu – informuje w rozmowie z Radiem ESKA Łukasz Strutyński, prezes lotniska w Balicach.

EWAKUACJI Z DUBAJU NIE BĘDZIE. POLACY PROSZĄ O POMOC. TO WINA TUSKA?! | Niedyskretnie o politykach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki