Natalka umierała na mrozie, kilkaset metrów od komisariatu. Policjantom grozi więzienie

Nie szukali 14–letniej Natalii z Andrychowa, która umierała kilkaset metrów od komisariatu policji, teraz staną przed sądem! Krakowscy prokuratorzy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem policjantom z Andrychowa. Zarzucają mężczyznom niedopełnienie obowiązków służbowych w związku ze śmiercią dziewczynki i nieumyślne narażenie jej na utratę życia.

  • Krakowscy prokuratorzy skierowali akt oskarżenia przeciwko trzem policjantom z Andrychowa, zarzucając im niedopełnienie obowiązków i nieumyślne narażenie na utratę życia 14-letniej Natalii.
  • Dziewczynka zmarła 29 listopada 2023 roku w wyniku wychłodzenia, po tym jak 28 listopada zasłabła w drodze do szkoły i leżała nieprzytomna 400 metrów od komisariatu w Andrychowie.
  • Policjanci nie podjęli natychmiastowych poszukiwań ani lokalizacji telefonu Natalii, mimo dramatycznych próśb jej ojca, który zgłosił zaginięcie córki.

Śmierć 14-letniej Natalki. Umarła samotnie w śniegu, kilkaset metrów od komisariatu

Ani nie wysłali patroli na poszukiwanie Natali, ani nawet nie zlokalizowali jej telefonu, choć ojciec ich o to błagał! Sprawa dotyczy tragicznych wydarzeń z 28 listopada 2023 roku. 14–letnia Natalia wyszła do szkoły, jak co rano. Po kilkudziesięciu minutach zadzwoniła do taty z dramatyczną informacją, że nie wie, gdzie jest i nie wie, co się z nią dzieje. Błagała, by jej pomógł. Ojciec dziewczynki natychmiast wybiegł z domu na poszukiwania córki. Tego dnia był siarczysty mróz. Przemierzył drogę, którą Natalia miała iść, a gdy jej nie znalazł, pobiegł na posterunek policji. Wszystko działo się w centrum miasta. Tam spotkał się z zupełną obojętnością ze strony funkcjonariuszy.

Potraktowali mnie jakbym zgubił rower – mówił mężczyzna z rozmowie z "Super Expressem". Ojciec musiał czekać ponad godzinę, aby funkcjonariusz przyjął jego zgłoszenie. Ostatecznie Natalię odnalazł jego kolega około godziny 13.00, który od początku zaangażował się w poszukiwania. Dziewczynka leżała w śniegu, nieprzytomna, zaledwie 400 metrów od komisariatu. Była wyziębiona, w głębokiej hipotermii. Zmarła następnego dnia w krakowskim szpitalu. Okazało się, że przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa, która nastąpiła w wyniku wychłodzenia organizmu. 

Policjanci staną przed sądem

Natalia idąc do szkoły zasłabła z powodów chorobowych. Biegli odkryli, że miała w prawej i lewej półkuli móżdżku krwiaki, które spowodowały obrzęk mózgu. – Prokurator ustalił w toku śledztwa, że policjanci po uzyskaniu informacji o okolicznościach zaginięcia dziewczynki i możliwym zagrożeniu dla niej życia lub zdrowia, nie podjęli czynności służbowych, do których byli zobowiązani. Oskarżeni przyjęli niewłaściwe postawy poszukiwań i nie inicjowali działań zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia i odnalezienia pokrzywdzonej. W szczególności nie skierowali do poszukiwań patroli policyjnych i nie zarządzili niezwłocznie czynności lokalizacji telefonu komórkowego dziewczynki. Niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy doprowadziło do nieumyślnego narażenia przez nich małoletniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – przekazał Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

W tej sprawie prokuratura skierowała do do Sądu Rejonowego w Wadowicach akt oskarżenia przeciwko trzem funkcjonariuszom policji. Oskarżeni policjanci nie przyznali się do winy. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

Sonda
Czy uważasz, że polska policja działa skutecznie?
Pogrzeb Natalii z Andrychowa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki