Nauczyciel z Krakowa aresztowany za handel opioidami. Mógł wykorzystywać uczniów

Funkcjonariusze pionu kryminalnego z krakowskiej komendy wojewódzkiej i miejskiej ujęli 44-letniego pedagoga. Śledczy zarzucają mu hurtowe zdobywanie oraz sprzedaż silnych leków opioidowych. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że aresztowany bezprawnie posługiwał się danymi swoich uczniów do generowania fałszywych recept.

Policjant trzyma za ramię zakutego w kajdanki mężczyznę w czerwonej bluzie. O akcji w Krakowie przeczytasz na SE.
Autor: Małopolska Policja/ Materiały prasowe
  • Kryminalni z Krakowa ujęli 44-letniego pracownika miejscowej szkoły, którego podejrzewają o nielegalne pozyskanie niemal 900 opakowań leków opioidowych w latach 2020-2025.
  • Pedagog zdobywał recepty dzięki współpracy z zatrzymanym wcześniej anestezjologiem, a organy ścigania weryfikują, czy farmaceutyki były rozprowadzane wśród młodzieży szkolnej.
  • Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny, który odpowie za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości substancji odurzających.

Nauczyciel z Krakowa aresztowany za handel opioidami

Z oficjalnych komunikatów małopolskiej policji wynika, że przestępcza działalność była prowadzona przez pięć lat, począwszy od 2020 roku. Zatrzymany pracownik oświaty działał w porozumieniu z anestezjologiem, który trafił w ręce organów ścigania podczas zeszłorocznej akcji. Lekarz regularnie zaopatrywał 44-latka w recepty na silnie uzależniające preparaty.

Wystawiane recepty obejmowały nie tylko dane samego pedagoga i jego najbliższych krewnych, czyli żony oraz rodziców. Funkcjonariusze odkryli, że dokumenty medyczne były generowane na niczego nieświadome osoby trzecie, które nie miały żadnych wskazań do terapii. W tej grupie znaleźli się wychowankowie, z którymi zatrzymany spotykał się na co dzień podczas prowadzonych lekcji.

Mundurowi szacują, że w ramach tego mechanizmu wyłudzono kilkaset druków uprawniających do odbioru aptecznego. Taka skala pozwoliła na zgromadzenie około 900 pudełek leków o silnym działaniu, które następnie dzielono na pojedyncze tabletki i listki. Sposób porcjowania farmaceutyków utwierdził śledczych w przekonaniu, że medykamenty nie służyły do zaspokajania osobistych potrzeb zatrzymanego.

Śledczy sprawdzają, czy uczniowie z Krakowa kupowali leki opioidowe

Głównym zadaniem postępowania, nadzorowanego przez krakowską Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Zachód, jest teraz zidentyfikowanie wszystkich nabywców nielegalnego towaru. Mundurowi bardzo wnikliwie badają wątek ewentualnej dystrybucji medykamentów na terenie placówki edukacyjnej. Służby biorą pod uwagę czarny scenariusz, według którego odbiorcami niebezpiecznych substancji byli niepełnoletni podopieczni szkoły.

Szeroko zakrojone śledztwo doprowadziło mundurowych do zatrzymania jeszcze jednej osoby zaangażowanej w ten proceder. Mowa o 21-letniej kobiecie, wobec której prokurator zadecydował o zastosowaniu wolnościowego środka zapobiegawczego. Podejrzana została objęta regularnym dozorem policyjnym.

Zdecydowanie surowsze konsekwencje spotkały głównego organizatora procederu. Krakowski sąd przychylił się do wniosku śledczych i skierował 44-letniego nauczyciela do aresztu tymczasowego. Zatrzymany będzie musiał odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości substancji odurzających oraz psychotropowych.

Organy ścigania zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta. Kryminalni weryfikują zabezpieczoną dokumentację medyczną oraz nośniki teleinformatyczne. Policjanci jednoznacznie wskazują, że w najbliższym czasie mogą nastąpić kolejne zatrzymania powiązane z tą siatką.

Rzecznik policji o tragedii w Kielcach 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI