Nocny pożar doszczętnie strawił stolarnię. Strażacy uratowali dom. Gęsty dym nad miastem

2026-10-30 8:37

W nocy ogień błyskawicznie opanował wielką halę stolarską w Kalwarii Zebrzydowskiej, zagrażając okolicznym budynkom mieszkalnym. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie, a płomienie strawiły cały warsztat. Na szczęście strażakom udało się ocalić sąsiednie domy przed płomieniami. Obecnie na miejscu wciąż trwają intensywne działania służb, a kierowcy podróżujący drogą krajową nr 52 muszą liczyć się z bardzo poważnymi utrudnieniami w ruchu.

  • W nocy w Kalwarii Zebrzydowskiej doszło do pożaru, który całkowicie strawił dużą halę stolarską.
  • Strażakom udało się uratować okoliczne budynki mieszkalne przed rozprzestrzenieniem się ognia.
  • Na miejscu wciąż trwają działania służb, powodując poważne utrudnienia w ruchu na drodze krajowej nr 52.

Walka z ogniem w Kalwarii Zebrzydowskiej. Spłonął warsztat stolarski

Zgłoszenie o groźnym zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 4:12 nad ranem. Na ulicę Jagiellońską w Kalwarii Zebrzydowskiej (powiat wadowicki) natychmiast wysłano liczne zastępy strażaków. Jak się okazało, ogień wybuchł na terenie zakładu stolarskiego i błyskawicznie objął halę o powierzchni przekraczającej 330 metrów kwadratowych. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że cały obszar wokół miejsca zdarzenia był niezwykle gęsto zabudowany. Istniało ogromne ryzyko, że żywioł przeniesie się na sąsiednie nieruchomości.

Jak poinformował kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, straty są ogromne, ale udało się uniknąć najgorszego. „Spłonął całkowicie warsztat stolarski, w którym powstał pożar” – potwierdził rzecznik małopolskiej straży. Dzięki niezwykle szybkiej i profesjonalnej interwencji ratowników, udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie obiekty. Strażacy prowadzili działania w obronie pobliskich zabudowań, które znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie szalejącego żywiołu.

Utrudnienia na DK52 mogą potrwać wiele godzin

Walka z płomieniami wymagała ogromnego wysiłku i zaangażowania aż 30 zastępów straży pożarnej. Kluczowe było niedopuszczenie do tego, by ogień strawił sąsiednie budynki mieszkalne oraz gospodarcze. „Strażacy uratowali natomiast dom, później dom typu bliźniak, wiatę i warsztat stolarski. Te wszystkie budynki nie zajęły się ogniem, strażacy polewali wodą, żeby ten ogień się nie przedostał” – przekazał kpt. Hubert Ciepły. Na szczęście w wyniku tego dramatycznego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, a ratownicy nie musieli udzielać pomocy medycznej żadnym osobom poszkodowanym.

Choć pożar w Kalwarii Zebrzydowskiej został opanowany po godzinie 6:00 rano, to nie oznacza to końca pracy dla służb ratunkowych. Na miejscu zdarzenia wciąż pracują strażacy, którzy prowadzą niezbędne działania dogaszające. Do prac rozbiórkowych spalonej konstrukcji wykorzystywana będzie między innymi specjalistyczna koparka. Cała akcja dogaszania pogorzeliska może potrwać jeszcze wiele godzin. W związku z prowadzonymi działaniami, kierowcy podróżujący w tym rejonie muszą przygotować się na spore utrudnienia na drodze krajowej nr 52. Przyczyna wybuchu ognia na ten moment nie jest znana i będzie przedmiotem szczegółowego wyjaśniania.

Sonda
Czy byłeś kiedyś świadkiem pożaru?
Nie ma winnych śmierci maleńkiej Oli

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI