- W Myślenicach młody motocyklista potrącił na przejściu dla pieszych ks. Przemysława Druszcza.
- Wikariusz odniósł poważne obrażenia głowy i w stanie krytycznym trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację.
- Z parafii napłynęły nowe informacje o jego stanie zdrowia.
Potrącenie pieszego w Myślenicach. Jak doszło do wypadku?
Do zdarzenia doszło we wtorek, 22 września, tuż przed godziną 18:00. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 18-letni motocyklista poruszał się jednośladem, jadąc od strony ulicy Dąbrowskiego w kierunku ulicy 3-go Maja. Warunki na drodze były typowo jesienne, a asfalt pozostawał śliski i zdradliwy.
Gdy młody kierowca zbliżał się do oznakowanego przejścia dla pieszych, nagle zauważył przechodzącego przez jezdnię 35-letniego mężczyznę. Nastolatek podjął natychmiastową decyzję o gwałtownym hamowaniu, chcąc za wszelką cenę uniknąć zderzenia z pieszym. Niestety, na mokrej nawierzchni ten manewr zakończył się niepowodzeniem. Niedostosowanie prędkości do panujących warunków atmosferycznych doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem. Motocykl przewrócił się, a sunąca po asfalcie maszyna z ogromną siłą uderzyła w pieszego.
Stan zdrowia ks. Przemysława Druszcza. Duchowny wybudził się ze śpiączki
Poszkodowanym w tym nieszczęśliwym wypadku okazał się ks. Przemysław Druszcz, ceniony wikariusz z Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej. Siła uderzenia była potężna, a obrażenia, jakich doznał duchowny, okazały się niezwykle poważne. Stan kapłana bezpośrednio po zdarzeniu lekarze określali jako bardzo ciężki i zagrażający życiu. Neurochirurdzy walczyli o życie księdza na bloku operacyjnym przez blisko pięć godzin. Cała parafia oraz wierni z Myślenic natychmiast ruszyli z duchowym wsparciem, organizując liczne modlitwy w intencji powrotu wikariusza do zdrowia.
Po dniach pełnych niepokoju i niepewności, z parafii nadeszły wreszcie wyczekiwane wiadomości, które przyniosły ogromną ulgę wszystkim bliskim oraz parafianom. Przedstawiciele Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej przekazali nowe, pomyślne wieści dotyczące stanu zdrowia hospitalizowanego kapłana. Ks. Przemysław Druszcz wybudził się ze śpiączki! Co niezwykle ważne w kontekście tak poważnego urazu głowy, duchowny jest w pełni sprawny ruchowo. Duchowny rozpoznał swoich najbliższych, którzy czuwali przy jego łóżku, i nawiązuje z nimi logiczny kontakt. Te informacje dają ogromną nadzieję na całkowity powrót do zdrowia po tym fatalnym wypadku drogowym.