Osobówka roztrzaskała się na drzewie. Z auta została miazga

2026-10-26 9:58

W niedzielny poranek w małopolskiej miejscowości Brzoskwinia doszło do groźnej kraksy. Samochód osobowy z wielkim impetem uderzył w przydrożne drzewo, a pojazd zamienił się we wrak. Biorąc pod uwagę gigantyczne uszkodzenia karoserii, to prawdziwy cud, że osoba siedząca za kółkiem przeżyła.

  • W niedzielę 25 października około godziny 10:12 w miejscowości Brzoskwinia (powiat krakowski) osobówka rozbiła się na drzewie.
  • Osoba kierująca autem zachowała przytomność i od razu trafiła pod opiekę załogi pogotowia ratunkowego.
  • Do akcji zadysponowano policjantów, ratowników medycznych oraz strażaków z kilku jednostek (OSP Brzoskwinia, Nielepice i Rudawa).

Osobówka wbiła się w drzewo w Brzoskwini pod Krakowem

Do dramatycznie wyglądającego zdarzenia doszło w niedzielę, 25 października, krótko po godzinie 10:00. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn samochód zjechał z trasy i z potężną siłą uderzył w stojące obok drzewo. Jak przekazał profil Patrol998-Małopolska, na miejsce natychmiast skierowano liczne służby. W stronę miejscowości Brzoskwinia na sygnale ruszyły wozy strażackie, radiowozy policji oraz karetka pogotowia, by jak najszybciej ratować poszkodowanego.

Kiedy pierwsze zastępy ratowników dotarły we wskazane miejsce, ich oczom ukazał się całkowicie zniszczony wrak. Służby przekazały jednak optymistyczne wieści, ponieważ osoba kierująca autem pozostawała w pełni przytomna w momencie przyjazdu patroli. Zespół ratownictwa medycznego błyskawicznie zajął się rannym kierowcą, udzielając mu fachowej pomocy bezpośrednio na miejscu wypadku.

Kierowca może mówić o cudzie. Przeżył kraksę

W niezwykle wymagającej akcji ratunkowej wzięło udział kilka lokalnych jednostek straży pożarnej. Do działań zadysponowano druhów z OSP Brzoskwinia, OSP Nielepice, a także OSP Rudawa. Mundurowi nie tylko udzielali wsparcia poszkodowanemu kierowcy, ale musieli również zająć się niezbędnymi pracami technicznymi na drodze w rejonie zdarzenia.

Głównym zadaniem strażaków było odpowiednie zabezpieczenie uszkodzonego wraku przed ewentualnym pożarem czy kolejnymi zderzeniami. Ratownicy musieli także zadbać o neutralizację wycieków płynów eksploatacyjnych i skrupulatne uprzątnięcie elementów karoserii rozsypanych na jezdni. Sprawne usunięcie wszystkich zagrożeń pozwoliło na bezproblemowe wznowienie ruchu pojazdów na zablokowanym odcinku.

Mimo przerażającego widoku zmiażdżonego samochodu udało się uniknąć najgorszego scenariusza, a ranny człowiek przeżył potężne uderzenie i trafił pod opiekę medyków.

Sonda
Czy na polskich drogach czujesz się bezpiecznie?
O krok od tragedii na przejściach dla pieszych! Nagranie szokuje

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI