Podliczono wszystkie głosy w Krakowie! Już wszystko jasne. Kto wygrał?

Podliczono już głosy ze wszystkich obwodów głosowania na nowego prezydenta Krakowa! Teraz wszystko jest już jasne - wygrał Łukasz Gibała, wspierany przez organizatorów słynnego referendum , które pozwoliło na odwołanie dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego, ale będzie druga tura. Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a popierana przez KO Monika Piątkowska 29,91 proc. Frekwencja wyniosła 43,50 proc. Decydujące głosowanie odbędzie się 11 października.

Uśmiechnięty Łukasz Gibała wśród klaszczących ludzi. O jego zwycięstwie w pierwszej turze w Krakowie przeczytasz na SE.
Autor: Jakub Solarz

Łukasz Gibała wygrał pierwszą turę w Krakowie. W drugiej turze 11 października zmierzy się z Moniką Piątkowską

Organizatorzy referendum w Krakowie mogą mówić o sukcesie! Sondaże nie kłamały - zwyciężył Łukasz Gibała. Nie zdobył jednak aż tak dużej liczby głosów, by uniknąć drugiej tury. Jakie są wyniki głosowana na nowego prezydenta Krakowa dziś, w poniedziałek 28 września rano? Od wczorajszego wieczoru zmieniły się nieznacznie i nie w sposób decydujący. Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a jego rywalka, popierana przez Koalicję Obywatelską i PSL Piątkowska 29,91 proc. Frekwencja wyniosła 43,50 proc. Decydujące głosowanie odbędzie się 11 października. Założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców otrzymał 93 042 głosy, a Piątkowska 76 514.

Trzecie miejsce zajął Michał Drewnicki z PiS z wynikiem 17,50 proc. Aleksandra Owca z Razem zdobyła 6,91 proc., Daria Gosek-Popiołek z Lewicy 4,81 proc., Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej 4,11 proc., a Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej 0,37 proc.

Komentarze kandydatów po zwycięstwie. Co powiedzieli zwycięzca i przegrana pierwszej tury wyborów w Krakowie?

"Osiągnęliśmy ten wynik, pomimo że nie mieliśmy żadnego szyldu partyjnego. Pomimo że nie stała za nami żadna wielka machina partyjna. Mimo, że do Krakowa przyjeżdżali różni warszawscy politycy, żeby namawiać do wspierania i do głosowania na swoje partyjne koleżanki i partyjnych kolegów. Wygraliśmy pomimo spirali hejtu i nienawiści, która się na nas wylała w ostatni tydzień" - powiedział podczas wieczoru wyborczego Łukasz Gibała.

Jeśli chcesz spotkać go dziś w Krakowie, będzie taka szansa. Kandydat zapowiedział, że w poniedziałek o godzinie 6.45 będzie na Rondzie Mogilskim, by "rozdawać obwarzanki, dziękować Krakowianom za poparcie i przekonywać do tego, żeby 11 października poszli i zagłosowali na Kraków dla mieszkańców".

Monika Piątkowska mówiła z kolei tak: "Jestem głęboko przekonana, że możemy wspólnie zbudować bezpieczne miasto, że możemy wspólnie zbudować miasto ze wsparciem rządu, ze wsparciem Rady Miasta Krakowa, że jesteśmy w stanie zbudować miasto na tym fundamencie, który jest dla nas najcenniejszy, na tolerancji, na otwartości, na współpracy, na trosce o siebie nawzajem, na zrozumieniu, na przewidywalności, na transparentności, na poczuciu bezpieczeństwa, na dialogu i współpracy. W taki Kraków wierzę i w taką prezydenturę wierzę".

Zarówno Gibała, jak i Piątkowska mówili też o "hejcie", który - jak mówili - towarzyszył ich kampanii i o parciu do przodu mimo tych trudności.

Dlaczego w Krakowie odbyły się przedterminowe wybory na prezydenta? Czarę goryczy przelała Strefa Czystego Transportu

Wszystko zaczęło się od referendum odwoławczego. Aleksander Miszalski z KO, wybrany na prezydenta Krakowa w 2024 roku został odwołany przez mieszkańców 24 maja 2026 roku. Frekwencja w części dotyczącej prezydenta wyniosła 29,99 proc., czyli przekroczyła wymagany próg. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciw 3631.  Jednocześnie odbyło się głosowanie nad odwołaniem Rady Miasta, ale tam zabrakło wymaganej frekwencji. W efekcie prezydent stracił stanowisko, ale rada pozostała. Akcja referendalna była efektem protestu dużej części mieszkańców wobec polityki władz miasta. Wśród najczęściej wskazywanych spornych kwestii były Strefa Czystego Transportu, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, rozszerzenie strefy płatnego parkowania i ogólna sytuacja finansowa Krakowa. Po odwołaniu dotychczasowego prezydenta Krakowa premier powierzył obowiązki prezydenta Stanisławowi Kracikowi, wcześniej zastępcy Miszalskiego, byłemu burmistrzowi Niepołomic i wojewodzie małopolskiemu. Pełni on tę funkcję do wyłonienia nowego prezydenta. Pierwotnie w przedterminowych wyborach zarejestrowano ośmiu kandydatów, ale Jan Hoffman, jeden z inicjatorów referendum, wycofał się 23 września i poparł Łukasza Gibałę. W poprzednich wyborach, w 2024 roku, Miszalski pokonał Gibałę dopiero w drugiej turze. Zdobył wtedy 51,04 proc. głosów, a Gibała 48,96 proc. Różnica wyniosła 5434 głosy.

Sonda
Czy Strefa Czystego Transportu w Krakowie powinna zostać zlikwidowana?
GIBAŁA ZAPOWIADA KONIEC “EPIDEMII KOLESIOSTWA” W KRAKOWIE

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI