Tragedia w Kościelisku: Horror 24-letniej Pauliny w ciąży. Jej Darka zastrzelił policjant [ZDJĘCIA]

2020-07-02 22:32 Anita Leszaj, Katarzyna Zaremba, JWa, AC
Paulina Mołek i zastrzelony Darek
Autor: SE Paulina Mołek i zastrzelony Darek

Paulina Mołek (24 l.) z Kościeliska (woj. małopolskie) nie może powstrzymać łez. W sobotnią ciemną noc policjant zastrzelił Darka, jej ukochanego (†28 l.). Młodzi zamierzali się pobrać. Za miesiąc mieli powitać na świecie tak bardzo wyczekiwanego syna. Strzał w głowę z policyjnej broni to wszystko przekreślił. Funkcjonariusze twierdzą, że zatrzymywali złodziei paliwa. Bliscy nie wierzą w tę wersję wydarzeń. – Darek nie był złodziejem i nie zasłużył na taką śmierć – mówi jego narzeczona.

Do tragedii doszło na remontowanym stadionie w Kirach k. Kościeliska. Darka dosięgnął pocisk wystrzelony z policyjnego pistoletu. Trafienie miało fatalne skutki - ugodziło mężczyznę w głowę. Darek zginął. Jego syn nigdy nie pozna taty.

- Za miesiąc urodzę naszego syna. Mam termin na 11 sierpnia. Darek tak bardzo nas kochał i tak czekał na narodziny synka - szlocha zrozpaczona Paulina.

Pogodowa katastrofa w Małopolsce. Tak wyglądało gradobicie pod Krakowem

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Młodzi mieli w planach ślub i prawdziwe góralskie wesele. Jeszcze niedawno wspólnie z Darkiem wybierali dla maluszka imię.

- Miał dostać na imię Mateusz, tak mieliśmy go ochrzcić. Teraz nazwę syna Dariusz, będzie nosił imię swojego taty. Chcę w ten sposób uczcić jego pamięć – mówi Paulina.

Ostatni raz widziała swojego ukochanego w sobotę. Nie wie, jak Darek znalazł się na stadionie. To właśnie tam policjanci kryminalni zakopiańskiej komendy urządzili zasadzkę na złodziei, którzy już kilkakrotnie kradli paliwo z zaparkowanych maszyn budowlanych.

Z relacji policji wynika, że w pewnej chwili ujrzeli dwóch mężczyzn. Jeden z nich na pewno miał na głowie kominiarkę, a w rękach kanistry. Próba zatrzymania spowodowała, że obaj zaczęli uciekać. To w trakcie pościgu padł strzał.

- Darek został trafiony w tył głowy. To wygląda jak egzekucja. Przez dwa dni szukali łuski, skosili nawet wysoką trawę. Następnego dnia znalazłem kawałki roztrzaskanej czaszki zięcia - mówi wstrząśnięty Józef Mołek (49 l.), tata Pauliny. - Od kiedy strzelają od ludzi?! - pyta złamany dziadek oczekiwanego wkrótce na świecie Darka juniora.

Policjant, który zastrzelił mężczyznę nie został zatrzymany i przebywa na zwolnieniu lekarskim. Nie wiadomo czy już został przesłuchany przez śledczych z prokuratury.