- 44-letni mężczyzna zmarł w szpitalu po tym, jak został postrzelony przez 52-latka.
- Do strzelaniny doszło w niedzielę, 20 września w Bukownie pod Olkuszem.
- Policja zatrzymała 52-letniego sprawcę. Miał on w organizmie około 1 promila alkoholu.
Krwawa strzelanina w Bukownie. Nie żyje ranny 44-latek
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę, około godziny 17:00, w Bukownie. Spokojne popołudnie przerwały nagłe strzały, które wywołały panikę wśród okolicznych mieszkańców. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły policji oraz służby ratunkowe. W wyniku tego brutalnego ataku ucierpiały dwie osoby. Ciężej ranny został 44-latek, którego napastnik postrzelił w rękę. Pocisk uszkodził naczynia krwionośne, przez co mężczyzna stracił bardzo dużą ilość krwi. Na ratunek wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który w trybie pilnym przetransportował go do szpitala. Niestety, pomimo natychmiastowej pomocy i wysiłków lekarzy, 44-letni pacjent zmarł.
Drugą ofiarą agresora był 36-letni mężczyzna. Został on trafiony w nogę, a jego obrażenia okazały się lżejsze, niezagrażające bezpośrednio jego życiu. On również trafił pod opiekę lekarzy w szpitalu.
Dlaczego 52-latek strzelał do dwóch mężczyzn?
Policjanci działali pod ogromną presją czasu, wiedząc, że uzbrojony i niebezpieczny napastnik wciąż przebywa na wolności. Zatrzymanie 52-latka nastąpiło około godziny 20:00, po kilku godzinach intensywnych poszukiwań i blokad dróg. Szybko przyznał się do oddania strzałów w kierunku napotkanych mężczyzn. Śledztwo mające na celu wyjaśnienie dokładnych przyczyn i okoliczności tej niewyobrażalnej tragedii jest obecnie prowadzone pod nadzorem prokuratury.
Prok. Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie przekazał "Super Expressowi", że zatrzymany 52-latek miał w organizmie około 1 promila alkoholu. Przeprowadzenie czynności z zatrzymanym będzie więc możliwe dopiero po wytrzeźwieniu mężczyzny. Na ten moment śledczy nie znają jeszcze motywu sprawcy.