Spis treści
Głodna i osłabiona seniorka nie mogła wyjść z domu. Poprosiła straż miejską o pomoc
Do nietypowego zgłoszenia doszło w Krakowie. Z informacji przekazanych przez straż miejską wynika, że starsza kobieta zadzwoniła z prośbą o pomoc, ponieważ nie miała co jeść, a ze względu na wiek i stan zdrowia nie mogła sama wyjść z mieszkania. Funkcjonariusze natychmiast pojawili się na miejscu. Seniorka tłumaczyła, że jeszcze jakiś czas temu potrafiła samodzielnie wychodzić z domu, ale z wiekiem zaczęła tracić siły. Choć fizycznie nie dolegało jej nic konkretnego, to postępujące osłabienie i uczucie głodu sprawiły, że nie była w stanie normalnie funkcjonować. W tej trudnej sytuacji musiała liczyć na wsparcie, które na szczęście otrzymała od krakowskich strażników miejskich.
- Strażnicy zaproponowali, że zrobią jej zakupy w pobliskim sklepie. Z radością przystała na tę propozycję. Dała im gotówkę i już po chwili cieszyła się z siatki pełnej produktów spożywczych, które dzięki funkcjonariuszom pojawiły się na kuchennym stole - opisuje krakowska straż miejska.
Dlaczego seniorka z Krakowa została bez pomocy? Jej syn wyjechał
Okazało się, że starsza kobieta nie potrzebowała długofalowego wsparcia opieki społecznej. Seniorka wyjaśniła funkcjonariuszom, że zazwyczaj wszystkie codzienne obowiązki bierze na siebie jej syn. Niestety, akurat tego dnia mężczyzny nie było w Krakowie, a jego powrót był zaplanowany dopiero na kolejny dzień. Staruszka zapewniła strażników miejskich, że to tylko chwilowy kryzys, a po powrocie syna znowu będzie miała zapewnioną należytą opiekę.