Spis treści
Sprawca strzelaniny w Krakowie zabił sześć osób. Koleżanka z klasy ujawnia jego mroczną przeszłość
W sobotę, 7 listopada, w ścisłym centrum Krakowa rozegrały się dramatyczne sceny. Uzbrojony napastnik zaczął strzelać do przypadkowo napotkanych przechodniów. Bilans tego ataku jest tragiczny, ponieważ śmierć poniosło sześć osób, a kolejnych piętnaście doznało obrażeń. Funkcjonariusze policji zdołali ująć agresora, choć sami również zostali postrzeleni w trakcie prowadzonej akcji. Z oficjalnych komunikatów służb wynika, że zatrzymany mężczyzna to mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego.
Po tych wstrząsających wydarzeniach milczenie zdecydowała się przerwać dawna znajoma napastnika z czasów szkolnych. W rozmowie z reporterem Radia ESKA Jakubem Krzyżakiem podzieliła się bardzo niepokojącymi wspomnieniami. Kobieta opisała go jako osobę niezwykle skrytą i unikającą rozmów, która podczas zajęć lekcyjnych regularnie wykonywała rysunki o brutalnej tematyce.
Pamiętam taką sytuację, że siedzieliśmy na lekcji i on na przykład rysował rysunki i na tych rysunkach rysował wisielców albo rysował, że wchodzi ktoś z pistoletem. Pytaliśmy go, co to jest, to mówił, że zamach na szkołę, że tam trupy w ogóle leżały i że on właśnie wchodzi z tym pistoletem do szkoły – relacjonowała była koleżanka z klasy.
Według relacji kobiety, na tworzonych przez siebie obrazkach uczeń ten zawsze obsadzał samego siebie w roli uzbrojonego agresora. Gdy rówieśnicy dopytywali go o znaczenie tych krwawych scen, otwarcie deklarował chęć zostania w przyszłości zamachowcem.
Mówił to, jakby to było jego marzenie po prostu – wspominała kobieta.
24-latek z Ostrowca Świętokrzyskiego rysował zamach na szkołę. Rówieśnicy bagatelizowali zagrożenie
Rozmówczyni dziennikarza przyznała, że zarówno ona, jak i pozostali uczniowie dostrzegali te mroczne szkice. Mimo to nikt z nich nie odbierał wówczas tego zachowania jako realnej zapowiedzi prawdziwego ataku.
– Mówiliśmy, ale też w taki prześmiewczy trochę sposób, że rysuje takie rzeczy. Nikt się raczej nie spodziewał, że będzie to faktycznie kiedyś prawdą – opowiedziała.
Kobieta wspomniała również, że w gronie rówieśników zdarzało im się żartować między sobą, iż kolega w przyszłości kogoś zamorduje. W obliczu krakowskiej masakry tamte młodzieńcze rozmowy zyskały zupełnie nowy, przerażający wymiar.
Dawna znajoma zaznaczyła, że uczeń ten nie utrzymywał z nikim bliższych relacji. Był wycofany, milczący i trzymał innych na dystans. Ożywiał się jedynie na lekcjach historii, podczas których znacznie chętniej zabierał głos na forum klasy. Zdaniem kobiety mężczyzna pasjonował się zagadnieniami historycznymi, militariami oraz tematyką wojenną.
Sprawca zamachu w Krakowie szokował na lekcjach online. Założył maskę przeciwgazową
Podczas wywiadu poruszono także kwestię dziwnego incydentu z okresu edukacji zdalnej. Z relacji byłej koleżanki wynika, że pewnego razu uczeń uruchomił kamerę na lekcji online, mając założoną na głowę starą maskę przeciwgazową.
Kobieta przyznała, że nie miała żadnej wiedzy na temat życia prywatnego i domu swojego dawnego kolegi z klasy. Nie była w stanie określić, czy zmagał się z jakimiś trudnościami osobistymi oraz jak układały się jego relacje z rodziną.