Tłok, alkohol i brak zasad na Dunajcu. Flisacy biją na alarm!

2026-04-29 10:45

Pienińscy flisacy biją na alarm! Właśnie rozpoczęli 194 sezon a z roku na rok na Dunajcu jest coraz tłoczniej. W sercu Pienin działa już ponad 40 firm oferujących wynajem kajaków i pontonów, zarówno po stronie polskiej jak i słowackiej. Wiele z nich oferuje usługę bez sterników, co powoduje, że turyści zdani sami na siebie nie wiedzą jak się mają zachować. Rozkrzyczani, nieprzeszkoleni, a często pod wpływem alkoholu kajakarze i amatorzy pontonów stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa swojego i innych, a to, jak mówią flisacy, skończy się tragedią. 

Nie raz wyciągali tonących kajakarzy z wody, nie raz musieli pomagać turystom z przewróconego pontonu. Szalę goryczy przelała jednak przystań z piwem, która w ubiegłym sezonie pojawiła się po stronie słowackiej, w samym korycie wody. Kajakarze podpływają i dostają piwo do ręki.

Czytaj: Wykorzystali schorowaną staruszkę? Oskarżeni o przejęcie majątku stanęli przez sądem. "Dom za opiekę"

Alkohol na wodzie zawsze kończy się tragicznie. Stanowczo sprzeciwiamy się takim praktykom – mówi w rozmowie z Super Expressem Tomasz Grywalski, flisak z 23-letnim doświadczeniem. 

Dodaje, że obecnie kajak czy ponton może wypożyczyć każdy, bez żadnego doświadczenia, często także bez żadnego przeszkolenia. 

To powoduje, że na wodzie znajdują się ludzie nie znający zasad żeglugi, blokują wąskie przejścia tzw. strugi w przełomie Dunajca, wpływają pod nasze tratwy, bo nie wiedzą, że zawsze większa i cięższa jednostka ma pierwszeństwo. Często także nie mają umiejętności. Te kolizje to realne zagrożenie dla nas i naszych gości. Podkreślam, że na Dunajcu jest miejsce dla wszystkich, ale bez regulacji tej sytuacji może dojść tu do wypadku. Należy pamiętać, że Dunajec jest trudną rzeką, zwłaszcza gdy poziom wody jest wysoki – mówi. 

Z kolei prezes Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich podkreśla, że flisacy nie są przeciwni obecności kajakarzy na Dunajcu, ale muszą zostać wprowadzone regulacje, które uporządkują sytuację i zapewnią bezpieczeństwo.

Próbujemy naświetlać te zagrożenia, wysyłaliśmy monity do Pienińskiego Parku Narodowego, do rady parku, do ministerstwa środowiska. Na tę chwilę wszystkie nasze działania nie spotkały się z żadnym odzewem – mówi Jerzy Regiec. 

W ubiegłym sezonie, malowniczym spływem popłynęło 300 tysięcy osób, w tym wielu turystów zza granicy, a przełom Dunajca w Sromowcach Niżnych jest od lat uważany za najpiękniejszy zakątek Polski.

Wielka Wioślarka o Puchar Brdy w Bydgoszczy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki