Aktualizacja, godz. 18:12
Pojawiają się nowe, wstrząsające szczegóły dotyczące poniedziałkowej tragedii w Tatrach Wysokich. Jak ustalił reporter Radia Eska, ofiara nie wędrowała samotnie, a moment upadku był dramatyczny.
- Do wypadku doszło w Masywie Świnicy w Tatrach Wysokich. Mężczyzna wędrował z innym napotkanym po drodze wędrowcem. W pewnym momencie spadł kilkaset metrów w stronę Cichej Doliny na Słowacji. Niestety zmarł na miejscu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna poślizgnął się. Jego ciało na prośbę służb słowackich przetransportowali z góry ratownicy Tatrańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - poinformował zakopiański reporter Radia Eska.
Wcześniej informowaliśmy:
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przekazało smutne wieści dotyczące poniedziałkowych wydarzeń w wysokich partiach gór. Na szczycie Świnicy, wznoszącym się na 2302 m n.p.m., doszło do zdarzenia, które okazało się fatalne w skutkach. Jeden z wędrowców stracił równowagę w skrajnie trudnym terenie.
- W poniedziałek na Świnicy (2302 m n.p.m.) w Tatrach zginął turysta, który - według wstępnych ustaleń - poślizgnął się i spadł na stronę słowacką
- przekazał w rozmowie z PAP ratownik dyżurny TOPR. Ze względu na miejsce upadku, w działania ratownicze musiały włączyć się służby zza południowej granicy.
Zdarzenie miało miejsce na samej granicy państw. Polscy ratownicy natychmiast skontaktowali się ze swoimi kolegami z Horskiej Zachrannej Służby, by skoordynować akcję w trudnodostępnym terenie.
To nie był jednak jedyny incydent tego dnia. Chwilę później śmigłowiec musiał interweniować w rejonie najwyższego szczytu Polski. Pod wierzchołkiem Rysów pomocy potrzebowały dwie osoby, które nie były w stanie kontynuować schodzenia.
Zdradliwe warunki. Słońce, które myli
Choć pogoda w Tatrach sprzyjała wędrówkom i zachęcała do wyjścia na szlaki, sytuacja w wyższych partiach gór nadal przypomina zimę. Na szczytach utrzymuje się śnieg, który rano jest twardy i śliski, a miejscami pojawia się lód. To znacząco zwiększa ryzyko niebezpiecznych poślizgnięć. W ciągu dnia, wraz z rosnącą temperaturą, pokrywa śnieżna mięknie, szczególnie na dobrze nasłonecznionych stokach.
Ratownicy informują, że sytuacja lawinowa jest obecnie stosunkowo stabilna, ale nie oznacza to całkowitego braku zagrożenia. Obowiązuje pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego.
"Pokrywa śnieżna jest na ogół dobrze związana i stabilna. Wyzwolenie lawiny jest na ogół możliwe jedynie przy dużym obciążeniu dodatkowym w nielicznych miejscach na bardzo stromych lub ekstremalnych stokach. Możliwe jest samoistne schodzenie małych i średnich lawin"
- informuje komunikat TOPR.
Dalej czytamy: "Na ogół dogodne warunki. Należy zachować szczególną ostrożność na stokach bardzo stromych lub ekstremalnych."
Źródło:PAP