Ukrainiec, który wjechał Corvettą nad Morskie Oko opuścił Polskę

2026-05-24 13:14

Jak ustaliła PAP w źródle zbliżonym do służb, ukraiński influencer, który wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko, opuścił już Polskę i wrócił na Ukrainę. Policja zawnioskowała o zakaz wjazdu dla mężczyzny zarówno do Polski, jak i pozostałych krajów strefy Schengen na pięć lat.

Morskie Oko

i

Autor: TikTok, Shutterstock/ Shutterstock Morskie Oko
  • Ukrainiec wjechał autem na drogę do Morskiego Oka mimo zakazu
  • Grozi mu pięcioletni zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen
  • Policja i Straż Graniczna prowadzą dalsze czynności

Straż Graniczna poinformowała, że wobec ukraińskiego influencera, który wjechał autem na drogę do Morskiego Oka, może zostać wszczęta procedura wydalenia z Polski. Jak przekazał rzecznik Karpackiego Oddziału SG mjr Bogumił Strojny, w przypadku cudzoziemców notorycznie naruszających prawo policja może wystąpić z wnioskiem o zobowiązanie do opuszczenia kraju lub deportację. Według ustaleń PAP mężczyzna opuścił już Polskę i wrócił na Ukrainę.

Czytaj też: Ukrainiec wjechał Corvettą nad Morskie Oko. Jest nowy komunikat policji

Straż Graniczna podkreśla, że ewentualna decyzja oznaczałaby zakaz wjazdu do Polski i krajów strefy Schengen przez pięć lat. Informacja zostałaby wpisana do systemów granicznych. Sprawę badają policja oraz straż Tatrzańskiego Parku Narodowego, które zabezpieczają monitoring i kompletują materiały dotyczące naruszenia przepisów.

Do zdarzenia odniósł się premier Donald Tusk oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński. Minister zapowiedział wpisanie Ukraińca na listę osób niepożądanych w Polsce. Mężczyzna sportową Corvettą przejechał ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w TPN. Policja ukarała go mandatem 100 zł i ośmioma punktami karnymi.

Cleo broni współpracy z influencerkami. Nie chce być boomerką!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki