Wielotysięczny protest w Krakowie. Kobietom puściły nerwy: "Wypier*****" [ZDJĘCIA]

2020-10-24 7:59 Amadeusz Calik

Tłumy manifestantów, zablokowane ulice i wulgarne okrzyki pod adresem rządzących - tak wyglądał ogromny protest kobiet w Krakowie. Manifestacje organizowane w całym kraju są pokłosiem kontrowersyjnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie legalności aborcji. Podobne wydarzenia pomimo epidemii koronawirusa odbyły się w całym kraju.

Strajk kobiet w Krakowie

Strajk kobiet w Krakowie. Ogromny protest

Krakowski Rynek Główny już ok. godz. 18:00 zaczęły wypełniać liczne grupy ludzi. Godzinę później niemal cały centralny plac miejski wypełniony był setkami manifestujących. Następnie zebrani udali się w kierunku lokalnej siedziby Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Retoryka. Zgromadzeni przeszli też przed budynkiem krakowskiej kurii przy ulicy Franciszkańskiej.

Policja wzywała zebranych do rozejścia się informując, że spontaniczne zgromadzenia są niedozwolone. Funkcjonariusze z komunikatów nadawanych przez megafon informowali o wprowadzonym w Polsce stanie epidemii koronawirusa i apelowali o zakończenie zgromadzenia.

Podobne protesty odbyły się w innych miastach w całej Polsce, a największa manifestacja miała miejsce w Warszawie - zobacz naszą relację na żywo:

Strajk kobiet. Kontrowersyjny wyrok Trybunału

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę.

To drugi dzień protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów dotyczących aborcji. W nocy z czwartku na piątek w Warszawie manifestacja rozpoczęła się pod siedzibą TK, a zakończyła na Żoliborzu. Kilku uczestników zaatakowało policjantów kamieniami. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Zatrzymano 15 osób. Do sanepidu trafiło ponad 200 notatek w związku z nieprzestrzeganiem środków bezpieczeństwa w sytuacji pandemii.

Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.