- Michał Drewnicki (PiS), który zajął trzecie miejsce w I turze wyborów prezydenta Krakowa, ogłosił, że nie zagłosuje na Monikę Piątkowską. Uzasadnił to jej "warszawskimi" powiązaniami i brakiem idealnego kandydata.
- Jednocześnie Drewnicki zaapelował do Krakowian o jak najliczniejszy udział w II turze wyborów, która odbędzie się w niedzielę 11 października.
- W drugiej turze zmierzą się Łukasz Gibała (36,38% głosów w I turze) oraz Monika Piątkowska (29,91% głosów w I turze), popierana przez KO i PSL.
Wybory prezydenta Krakowa. Michał Drewnicki uderza w kandydatkę Koalicji Obywatelskiej
Michał Drewnicki w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na kwestię, która jego zdaniem dyskwalifikuje kandydatkę Koalicji Obywatelskiej. Dla byłego kandydata PiS kluczowym kryterium jest silne związanie nowego prezydenta z miastem, a nie z centralą partyjną w stolicy. - Ja jestem stąd, drodzy państwo, i też tego samego oczekuję od nowego prezydenta Krakowa. Żeby nie przyjeżdżał do nas tutaj na czas wyborów z Warszawy, spod Warszawy czy z jakiegokolwiek innego miejsca, a potem nie czekał na instrukcje z Warszawy – podkreślił Drewnicki.
Były kandydat na prezydenta Krakowa uważa również, że Monika Piątkowska ignoruje konserwatywną część elektoratu. Jego zdaniem, wyborcy o poglądach prawicowych nie są dla niej istotni, co przełoży się na jej późniejszy styl rządzenia miastem. - Kto jako kandydat omija część Krakowian, ten jako prezydent będzie ich omijał tym bardziej – ocenił polityk. Dodał również, że oddanie głosu na Piątkowską oznaczałoby powrót do układu władzy, który Krakowianie odrzucili już wcześniej w referendum.
Michał Drewnicki apeluje o udział w II turze wyborów
Michał Drewnicki zdecydował, że nie przekaże oficjalnego poparcia dla Łukasza Gibały. Jak sam przyznał, druga tura wyborów w Krakowie nie daje mu kandydata idealnego. - W drugiej turze nie ma idealnego kandydata dla nas, którego ja mógłbym w 100 proc. poprzeć – wyjaśnił szczerze. Jednocześnie zaapelował do wszystkich mieszkańców o jak najliczniejszy udział w niedzielnym głosowaniu. Podkreślił, że pójście do urn to obowiązek każdego odpowiedzialnego obywatela: „Wiem, że należy iść głosować, wziąć odpowiedzialność i podjąć decyzję, która z naszej perspektywy będzie lepsza dla Krakowa i dla Polski”.