Aktualizacja, godz. 12:30
Policyjna obława w Małopolsce dobiegła końca. Jak przed południem przekazała policjantka w rozmowie z "Faktem", poszukiwany mężczyzna został zatrzymany na terenie pobliskiego lasu. Sprawcę zauważyła załoga policyjnego śmigłowca, co doprowadziło do jego ujęcia.
Wcześniej informowaliśmy:
Do dramatycznych wydarzeń doszło wcześnie rano w miejscowości Łękawica w rejonie Wadowic. Służby otrzymały zgłoszenie o awanturze domowej, która miała tragiczny finał. Jak informuje policja, wszystko wydarzyło się po godzinie szóstej.
- O 6:30 zostaliśmy powiadomieni i skierowani na interwencję w miejscowości Łękawica. Tam miało dojść do awantury domowej, w trakcie której 48-letni mężczyzna miał być zaatakowany ostrym narzędziem
- przekazuje nam rzecznik małopolskiej policji.
Poszkodowany 48-latek został przetransportowany do szpitala. Nie wiadomo na razie jaki jest jego stan.
- Ten mężczyzna został przewieziony do szpitala. W trakcie przewożenia do szpitala przez załogę medyczną był przytomny
- dodaje rzecznik.
Wielka obława policyjna. W akcji śmigłowiec i drony
Napastnik natychmiast po zdarzeniu zbiegł z miejsca i ukrył się w pobliskim kompleksie leśnym. Policja błyskawicznie rozpoczęła zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą. Ogłoszono alarm dla kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy przeczesują teren. W obławie wykorzystywany jest specjalistyczny sprzęt.
- Sprawca tego zdarzenia oddalił się z miejsca i udał do pobliskiego masywu leśnego. W akcji poszukiwawczej działa kilkudziesięciu policjantów. Został ogłoszony alarm. W akcji biorą udział psy tropiące, drony oraz śmigłowiec
- słyszymy od policjantki.
Policja zapewnia: "Chcemy zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom"
Głównym celem prowadzonej na ogromną skalę operacji jest jak najszybsze ujęcie sprawcy ataku. Rzecznik małopolskiej policji w rozmowie z "Super Expressem" podkreśliła, że priorytetem jest także bezpieczeństwo lokalnej społeczności.
- Działania prowadzone są w celu zatrzymania sprawcy i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom
- przekazała nam rzecznik.
Na ten moment funkcjonariusze nie udzielają informacji, czy poszukiwany mężczyzna może wciąż mieć przy sobie niebezpieczne narzędzie. Mieszkańcy proszeni są o zachowanie ostrożności.