Jorge Messi zmarł 8 sierpnia po długiej chorobie. Następnego dnia Lionel Messi wraz z najbliższymi udał się do rodzinnego Rosario, gdzie odbyła się kameralna ceremonia pogrzebowa. W uroczystości uczestniczyli wyłącznie członkowie rodziny oraz najbliżsi przyjaciele.
Po pogrzebie 39-latek nie planuje szybkiego powrotu do Stanów Zjednoczonych. Messi chce przeżyć żałobę w otoczeniu najbliższych i dlatego zdecydował się odłożyć na później swoje klubowe zobowiązania. W tym trudnym czasie są przy nim żona Antonela Roccuzzo, troje dzieci, a także matka i rodzeństwo.
Wsparcie płynie również ze strony kolegów z reprezentacji Argentyny. Według Doble Amarilla z Messim kontaktowali się między innymi Leandro Paredes, Nicolás Otamendi oraz Ángel Di María. Nie pojawili się jednak na pogrzebie, ponieważ rodzina chciała zachować uroczystość w możliwie najbardziej prywatnym gronie. W najbliższych dniach mają natomiast odwiedzić piłkarza w jego domu.
ZOBACZ TEŻ: Donald Trump znów miesza się w piłkę nożną. Ostrzega świat przed popełnieniem błędu
Na ten moment nie wiadomo, kiedy Messi ponownie pojawi się na boisku w barwach Interu Miami. W obliczu straty ojca Argentyńczyk zdecydował się jednak postawić rodzinę i przeżywanie żałoby ponad sportowe obowiązki.